jeśli masz do wyboru Ty i dzieci lub Ty dzieci i mąż pijak to nie wahaj się ani chwili. Ja mam ojca pijaka, moja mama mowi ze gdyby 20 lat temu była tak mądra jak teraz to niestety nie byłaby z moim tatą 27 lat. Zawsze go ukrywała jego picie, ale my i tak widziałyśmy co on wyprawia, bił mamę przez wiele lat, przez niego mam nerwicę żołądka. Zmienił się na stare lata, nie pije już przez całe tygodnie, tylko 3-4 razy w m-cu, nie bije już ale czasem się awanturuje. Ja przez wiele lat się obwiniałam o jego picie, ze byłam niegrzeczna, ze dostałam 3 a nie 5 z polskiego, ze źle się odezwałam , dopiero po latach zrozumiałam ze on pije bo lubi. Nie chciałabyś chyba żeby Twoje dzieci też miały takie życie z poczuciem winy. Poza tym jeśli ma Ci kto pomóc to może faktycznie powinnaś odejść i on może przejrzy na oczy. Podejrzewam że nie pił cały czas tylko od chwili gdy stracił prace, pewnie się załamał. Ale lekki wstrząs na pewno jakoś na niego wpłynie, albo pozytywnie albo niestety nie. Pamiętaj jednak że życie z ojcem pijakiem, niewyspane dzieci, awantury, to nie jest nic dobrego dla Ciebie i maluchów. Ja nie raz szłam do szkoły niewyspana bo tatuś wracał o 3 nad ranem awantura do 5 a ja 8 do szkoły. Choć mama się starała zebysmy nie słyszały nic to i tak nie dało się ukryć co się działo za ścianą pokoju dziecięcego. Życzę Ci powodzenia i podjęcia dobrej decyzji :-) Trzymaj sie kochana!