reklama

Sierpniowe mamy 2022🙂

reklama
Ja miałam brudzenie - brązowy śluz przez około 1,5 tygodnia. Teraz już (odpukać) cisza. Byłam z tym u lekarza, w moim przypadku nie stwierdził nieprawidłowości, ale przepisał mi Duphaston.
W niedziele miałam robione USG, widziałam bicie serduszka i położna powiedziała ze wszystko jest w porządku. Wczoraj znowu zaczęłam plamić. Wiec dziś kolejne USG. Najgorsze jest to, ze w UK nie zobaczy mnie ginekolog tylko położna, a w Polskich klinikach każdy ginekolog na urlopie 🤷‍♀️🤦‍♀️
 
Co do prowadzenia ciąży - ja zawsze prowadziłam prywatnie i na NFZ w przychodni przyszpitalnej szpitala z III stopniem referencyjności i nigdy nie miałam problemu z badaniami, skierowaniami czy terminem (zgodnie z prawem ciężarna musi się dostać do dowolnego specjalisty w przeciągu 7 dni roboczych). Za każdym razem czułam się dobrze prowadzona. Oprócz tego jeszcze komercyjnie dodatkowo robiłam USG w zupełnie innym miejscu - wychodziło wiec, że przez całą ciąże miałam ok. 20 USG
Dla mnie to była zawsze najlepsza opcja, na wizytach prywatnych czułam się bezpiecznie, ale też jakbym musiała trafić do szpitala na NFZ to też już wiedziałam co, gdzie i jak i nie musiałam się tym stresować
 
W niedziele miałam robione USG, widziałam bicie serduszka i położna powiedziała ze wszystko jest w porządku. Wczoraj znowu zaczęłam plamić. Wiec dziś kolejne USG. Najgorsze jest to, ze w UK nie zobaczy mnie ginekolog tylko położna, a w Polskich klinikach każdy ginekolog na urlopie 🤷‍♀️🤦‍♀️
A może teraz te plamienie to po badaniu USG? Daj znać jak po dzisiejszym USG, trzymam kciuki ✊
Ogólnie z tego co pisały tu dziewczyny i wyczytałam w książkach takie brudzenia/ plamienia w pierwszym trymestrze są w pewnym sensie naturalne i tak może być. Obfite krwawienie to powód do niepokoju w ciąży.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry