reklama

Sierpniowe mamy 2022🙂

U mnie nie ma dobrych info w większym zarodku serce od ponad tygodnia nie bije, w mniejszym też nie, on się zatrzymał kilka dni temu. Są w miarę na 8 i 9 tyg tak że spokojnie mogę czekać w domu na poronienie.
Choć az tygodnia czekać nie zamierzam dam sobie kilka dni i idę po tabletkę wracam do domu i dopiero czekam aż się zacznie

Here we go again ...


Mam nadzieję że z tymi którym się nie udało to szybko spotkam się na kolejnym wątku :)
A wam życzę żebym była ostatnia skoro to 2 dzieci to może limit już wyczerpany
Przykro mi [emoji25]
 
reklama
Przerażające jest też to że można sobie normalnie funkcjonować dobrze się czuć a jednocześnie zarodek sie nie rozwija
To było dla mnie najgorsze. W pierwszej ciąży nie miałam żadnego doświadczenia, nie rozmawiałam z nikim kto opowiedziałby mi o poronieniu. Na forum zaglądałam tylko sporadycznie z konkretnymi pytaniami- nie czytałam wszystkiego.

Jakoś w mojej głowie poronienie wyglądało tak, że bardzo boli brzuch nadchodzi mocne krwawienie i dowiadujemy się, że ciąża stracona.

Jakie było moje zdziwienie kiedy w podskokach poszłam do lekarza, ciesząc się ze już mi brzuch odstaje, żadnych krwawień, żadnych plamień, a tu ginekolog mówi, że od tygodnia serce nie bije…. Czułam się jakbym dostała w twarz, jakby cały świat zrobił sobie ze mnie jakieś jaja. Okropne uczycie.
 
Cześć Dziewczyny! Próbuje nadrobić czytanie ale ciągle mi się nie udaje 🤭
Właśnie zaczęłam 11 tydzień. Mdłości są nieco lżejsze. Ale może też mi się tak wydaje, bo wróciłam do pracy po urlopie świątecznym i chyba po prostu w pracy nie mam czasu myśleć o tym 😄
Następną wizytę mam dopiero na 20 stycznia. To taaaaak daleko! A ja najchętniej codziennie bym zaglądała do Dzidziusia 🤗
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry