Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dokladnie o tym mówię, ciężko jest dobrze trafić. Ale czy nawet najlepszy pracownik w przytoczonej przeze mnie sytuacji, gdy nie ma go w pracy prawie dwa lata, miałby powrót do Twojej firmy? Nie musisz odpowiadać, rzucam tylko do przemyślenia.Absolutnie się nie zgadzam z tym. Być może miałaś kiepskich pracodawców. Dobry pracodawca szanuje dobrego pracownika i łatwo nie wypuści go z rąk![]()
I jak najbardziej ja nie neguję Twojej decyzji o szczepieniu, bo uważam, że każdy powinien podjąć decyzję sam i nikomu nic do tego.Szczepienia to lata nauki w medycynie, to nie jest wiedza szamanów wyssana z palca. Szczepienie chroni to na pewno, zależy od organizmu no pewnie, każdy lek może mieć inny wpływ w zależności od organizmu, ale tak samo jest z jedzeniem czy kosmetykami. W każdym razie wole słuchać wirusologow niż ludzi przepełnionych strachem.
Alleluja, dziękuję ci za zrozumienie mnie w kwestii szczepieńHmm czy ktoś może mi łopatologicznie wyjaśnić, jak to działa?Można przez internet taką wizytę załatwić?
Rozumiem Cię. Jestem po 2 dawkach, naprawdę nie wiem, co zrobić z 3. Nie jestem żadnym antyszczepem, a mam wrażenie, że jak ktoś ma wątpliwości, czy w danej sytuacji szczepienie jest mądrym ruchem, to zostanie zaszufladkowany jako świr płaskoziemiec. Nie podoba mi się: zgłaszam wątpliwości, że jest tyle przeciwwskazań w ciąży co do różnych leków czy zabiegów, a teraz jest ogromny krzyk, szczepić się i koniec. W odpowiedzi znów ktoś na mnie krzyczy, że kobiety w ciąży i niemowlęta umierają na Covid. A co, jeśli ani covid, ani szczepienie nie są wskazane w ciąży? Tak naprawdę jesteśmy pod ścianą i trzeba wybrać mniejsze zło.
Nie jestem lekarzem, więc pytam lekarzy o zdanie. Dwóch (internistów) powiedziało mi, żeby absolutnie się nie szczepić, moj lekarz prowadzący: szczepić się choćby zaraz, nie ważne, który to tydzień ciąży.
Słuchajcie, nie znam się na tym i nie interesowałam się jeszcze, ale czytam Was i ja jestem zszokowana tym niemyciemdziecko jest całe w mazi, namnażają się drobnoustroje. Fuj. Nie chciałabym być na miejscu niemowlaka
![]()
Z uwagi na to, ze większość rzeczy muszę i tak robić sama i nie jestem aż tak uzależniona od pracownika i nie zatrudniłabym nikogo na jego miejsce, myśle ze tak. Ale dalej stoję w przekonaniu, że nieobecność dwa lata to jednak powinien być wyjątek a nie reguła.Dokladnie o tym mówię, ciężko jest dobrze trafić. Ale czy nawet najlepszy pracownik w przytoczonej przeze mnie sytuacji, gdy nie ma go w pracy prawie dwa lata, miałby powrót do Twojej firmy? Nie musisz odpowiadać, rzucam tylko do przemyślenia.
Dokladnie o tym mówię, ciężko jest dobrze trafić. Ale czy nawet najlepszy pracownik w przytoczonej przeze mnie sytuacji, gdy nie ma go w pracy prawie dwa lata, miałby powrót do Twojej firmy? Nie musisz odpowiadać, rzucam tylko do przemyślenia.
Chorowałam już na to i dalej będę niezaszczepiona puki co. Temat jest cholernie trudny i rozumiem wszelkie argumenty za i przeciw, naprawdę. I myślę że te miliony niezaszczepionych ludzi podobnie myślą. Nie chodzi o to że wierzą w jakieś śmieszne chipy, a poprostu się boją. Czy są w ciąży czy nieMyśle, ze lepiej się zaszczepić niż zachorować
No właśnie to też zależy w jakiej firmie się pracuje. Myślę że inaczej jest w ogromnym mieście gdzie w firmie jest 100 czy 200 ludzi, a inaczej w moim, średniej wielkości gdzie oddział to 8etatow. I tylko na tyle jest pozwolenie. No ja jestem 9 na tą chwilę czyli zbędny balastBez przesadyu mnie dziewczyny na luzie wracają, dla tych na zastępstwo często też znajduje się miejsce. A i są takie co awansują w trakcie urlopu. Ja dostałam teraz masę wsparcia i mogę wrócić ja będę czuła się okej
Mam podobną sytuację w pracy. Co więcej nie będzie mnie kolejne dwa lata i też będzie musiało być. Gdyby nie było to poszukam innej bo póki co na pierwszym miejscu stawiam rodzinę i moje dzieci. Bardzo chce tam wrócić bo to praca w której mogę zrobić wiele dla kogoś. Natomiast będę miała na to jeszcze mnóstwo czasu a na dzieci w późniejszym czasie już bym się nie decydowała.Co do pracodawców to mnie w pracy nie ma już 4 lata a nadal jeżeli bym chciała mogę spokojnie wrócić. Napewno to zależy od specyfiki pracy. Na moje stanowisko nie było potrzeby nikogo nowego zatrudniać bo praca się rozkłada na wszystkich.
@Słoneczko świeci nie chodzi tu że słuchamy ludzi przepełnionych strachem bo nie chodzi o to żeby słuchać np sąsiadów, czy rodziny przy obiedzie, czyli ludzi którzy się nie znają, nie mają kompetencji a powtarzają teksty przeczytane w internecie. Chodzi o to że pytamy lekarzy, autorytetów, słuchamy telewizji gdzie wypowiadaja się też eksperci ponoć, czytamy gazety, rozumujemy...a na tym polu tysiące rozbieżnych zdań, sama napewno widzisz. Chodzi o to że zewsząd inne informacje, a jak ktoś tu pisał i się zgodzę z tym w 100%, że jest to jednak ingerencja w organizm w którym rozwija się płód i wszystko może mieć znaczenie. Nie możemy mieć wiadomości czy szczepienia wpływają na niego, czy nie, czy nie wyjdzie coś w przyszłości bo to za krótki czas jeszcze minął. Dowiemy się za kilka lat i wtedy będziemy mogli przeprosić że się myliliśmy i żałować lub właśnie żałować wątpliwości i braku szczepienI jak najbardziej ja nie neguję Twojej decyzji o szczepieniu, bo uważam, że każdy powinien podjąć decyzję sam i nikomu nic do tego.