Witam, pisze z prośba o pomoc/poradę, już nie wiem co mam robić, jestem tak przemęczona snem mojego synka ze czasem się zastanawiam ile tak jeszcze wytrzymam, mianowicie: synek ma skończone dwa latka od dłuższego już czasu jest problem ze spaniem, często bardzo zdarza się ze syn budzi się no o 1 w nocy i potrafi nie spać tak do 5 rano
nie ma płaczu ani rzucania się itd on po prostu nie śpi, oczywoscie tym samym ja już też nie śpię, dziś w nocy byłam już tak zrezygnowana ze dałam dziecku do poogladania bajki bo nie miałam siły. Wieczorem zawsze po kąpieli i kolacji mamy zawsze chce się jeszcze bawić bądź popatrzeć w książeczki lub lubi tez czasem popatrzeć na bajki ponieważ ma już swoje ulubione może to tutaj coś robie zle ze on tak nie śpi w nocy, zasypia przeważnie w swoim wózku bo tak chyba się przyzwyczaił przy czym oczywiście jak zaśnie przekładam go do jego łóżeczka, ale właśnie przychodzi pora ze mały się wybudza i właśnie taka nocka jak dziś, wkładam go wtedy znowu do wózeczka w nadziei ze może jak go pobujam to zaśnie ale to nic nie daje... zapewne robie wiele błędów ale już sama nie wiem co zrobić żeby było lepiej, w dzień synek jest uśmiechnięty i radosny, drzemka w dzień również bez problemu zawsze o tej samej porze. Proszę o radę co robić.