coca
Fanka BB :)
Ja nawet raz byłam pewna, że miałam plamienie implantacyjne (zauważyłam na papierze kropeczki krwi). Do tego ustąpiły mi wszystkie bóle okresowe jakie już wtedy miałam. No byłam pewna, że to ciąża! 2 dni później, idealnie w terminie @ obudziłam się nad ranem żeby pójść siku i mnie zalało [emoji2368] „Plamienie implantacyjne” okazało się jakimś podrażnieniem czy coś [emoji85] Od tamtej pory jedyny wiarygodny „objaw” to dla mnie brak miesiączki. Na nic innego nie zwracam uwagi, co miesiąc czuje się inaczej i co miesiąc mam milion „objawów”, które mogłabym podciągnąć pod ciążę [emoji55]
U mnie ten piękny proces jest zaburzony przez luteinę [emoji85][emoji23] tak jak twardo obstawałam z czekaniem do @ tak teraz zanim odstawię lutke musze wiedzieć, bo odstawić mi nie wolno [emoji85] ale osobiście tez już zluzowalam obserwowanie siebie, odliczam wyznaczona ilość dni brania luteiny i sprawdzam czy ciąża czy nie, tak trochę mechanicznie, ale tak mi łatwiej [emoji13]