Na pewno się uda, grunt to dobra opieka. A nie jesteś na prawdę w jakiejś tragicznej sytuacji. 31 lat to też nie jakoś dużo, stara nie jesteś lalka

w takich klinikach podobno ma prawdę biorą się od podstaw za pacjenta, nie jesteś przecież bezpłodna.. Dacie radę

psychicznie jest ciężko, to fakt. Ale trzeba walczyć

za kilka lat będziesz się z tego śmiała :* a że brak reakcji na cło? Mi powiedziała że szkoda ma to czasu i od raz po drożności zaczynamy z letroxem(widocznie mocniejsze, lepsze..nie wiem - tak to odebrałam skoro szkoda czasu) więc może i i Ciebie trzeba z grubej rury zacząć, tymbardziej że zakładam że jakiś czas te starania już trwają

powiem Ci tak, zaczęłaś leczenie więc teraz wszystko będzie szło do przodu.

i chwila moment poszczęści się zobaczycie

czego życzę i nam

za każdym razem gdy tu czytam że komuś się udało to jest radość, bo fajnie ze komuś się pofarciło, ale jest też ukucie zazdrości. To samo w życiu prywatnym

ale jakoś już się nauczyłam pomału jakoś okazać tą pozytywna reakcję

a co do in vitro to też jestem na to za biedna haha. Koszt jest ogromny i nie wiesz nigdy czy uda się za 1 razem czy za 5. I to nie jest budujące, tylko zniechęcające. No ale cóż.. Nieraz to jedyne wyjście, oby nie w naszym przypadku.