• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki 2021

reklama
Cześć dziewczyny. Po drugiej stracie potrzebowałam przerwy od forum i ciągłego rozmyślania o ciąży ale odzywam się znów bo mamy wyniki badań nasienia męża i pomyślałam że macie może większe dosiawdczenie w tym temacie. Robiliśmy rozszerzone badania, test hba i fragmentację dna. Jako tako nie wygląda to chyba najgorzej ale już w laboratorium pani zwróciła uwagę na małą objętość dodając że czasami nie robi to różnicy bo jest duża koncentracja plemników mimo to. Podobno dobrze jak jest brak aglutynacji, u męża jest 1 stopień 🙄 i ph podobno za wysokie. Do jakiego lekarza powinien umówić się teraz mąż? Jakie badania jeszcze wykonać? 😞 za nami jedna ciąża obumarła w 7tyg i puste jajo płodowe. Z zajściem chyba nie ma problemu bo udało się za pierwszym razem a później w 4 cyklu starań. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź 😘
 

Załączniki

  • IMG_20210822_115109.jpg
    IMG_20210822_115109.jpg
    133,5 KB · Wyświetleń: 99
  • IMG_20210822_115052.jpg
    IMG_20210822_115052.jpg
    80,1 KB · Wyświetleń: 100
  • IMG_20210822_115035.jpg
    IMG_20210822_115035.jpg
    154 KB · Wyświetleń: 100
Dziewczyny jestem dzisiaj 8dpo i już mnie ćmi w brzuchu :/ Co z tego, że owulacja była w końcu w 15 dc, a nie w 19dc jak @ chyba przyjdzie normalnie w 10 dpo.

Okres mam dostać we wtorek, na czwartek planowałam testowanie gdyby jednak faza lutealna się wydłużyła, ale chyba nie robię sobie nadziei :/

Szukałam wątku na forum, żeby zobaczyć czy ktoś miał 10 dniową fazę lutealną, ale prawidłowy progesteron i udało się zajść w ciążę, ale nie widzę nic takiego. Ginekolog kazał się tym nie martwić i z jednej strony chce mu zaufać, z drugiej jak do głosu dochodzą moje hormony, to jednak zaczynam się wahać o zastanawiam się nad konsultacją z innym lekarzem.
 
Hej dziewczyny , niestety u mnie dzisiaj post pożegnalny i to nie z powodu ciąży 😥 niestety po wczorajszej próbie igraszek porzucam starania 😔 pokłóciliśmy się wczoraj ostro z narzeczonym i po tym jak stwierdził że to moja wina że nie może dojść to już mi się szczerze wszystkiego odechciewa 😔 dzisiaj 10dc , nawet mu wczoraj nie mówiłam że czas zacząć starania tylko chciałam tak na spontanie ale skończyło się na obwinianiu 😕 on od pewnego czasu bierze leki na nerwicę i nawet pani doktor do której chodzi mówiła mu że jak będzie problem z dojściem to ma albo zmniejszyć dawkę albo spróbować jeden dzień nie brać wcale leków i zobaczyć czy się uda ale do niego mówić jak grochem o ścianę ... Najgorsze jest to że twierdzi że to moja wina... Dzisiaj dzień milczenia i nawet dobrze bo nie mam ochoty z nim rozmawiać... A wam wszystkim szczerze z całego serduszka życzę szybkiego ujrzenia dwóch kreseczek i zdrowych spokojnych ciąż 🥰 będę was sobie co jakiś czas poczytywać 😘 tulę was mocno wszystkie razem i każdą z osobna 😘
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry