Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

,już prawie nie korzystamy z leżaczka,a cena jest wyższa,bo ono ma regulowane oparcie i podnóżek tak,że maluszek prawie leży ,a bywa ,że i w nim go uśpię,bo ma kółeczka i poruszam trochę i Gniewko śpi
a starszaki wożą brata po całym mieszkaniu w krzesełku


. Dla dziewczynek miałam takie że potem rozkładało się na krzesełko i stoliczek zdaje się że Coneco. Też tanie nie było bo w cenie wózka spacerowego ( kupowaliśmy to i to wtedy bo Julka wyrosła z gondoli dopiero w wieku 6 m. ).
. Chcieliśmy prosić znajomych, zaprosiłam ich na kawę i ciasto ale to co zobaczyliśmy to szok. Poszliśmy do kuchni i zgodnie pokręciliśmy głową. Oni są w moim wieku ( 39 ) więc swoje lata mają. Mają 1,5 roczną córeczkę. Tak mnie wkurzali a ta mała najbardziej choć to nie jej wina. Jej wszystko wolno, rysować kredkami po podłodze, oknach, ścianach, właziła na huśtawkę i leżaczek małego nawet kumpela włożyła ja do wózka, mojego nowego camarelo. myślałam że mnie szlak trafi
. Jak tej małej mówiłam że nie wolno to był ryk. Po 3,5 h ryku miałam dość. Moje dziewczyny po 1 h zatykały uszy przed hałasem a mały spać nie mógł i płakał cichutko. Nic jej nie tłumaczą i nie zakazują. Dziecko to dziecko moje też święte nie są ale trzeba wyznaczać granice. Robią Oli krzywdę bo przeżyje szok w przedszkolu że nie wszystko jej wolno.
i siedzieli do późna. Oni przyzwyczajeni do ryków i nie widzieli że mały ledwo żyje, minęła jego godzina spania nocnego. Oj tak szybko ich już nie zaprosimy a szkoda bo to moja dobra kumpela z czasów studenckich, szkoda że tak zdziczała przy mężu. 