reklama

Styczniowe mamy 2025 👶👶

reklama
A ja sobie nie mogę poradzić dziewczyny... 😭 Jestem załamana. Mnie przeraża ta myśl tego porodu. Ja mam normalnie to przed oczami. Dopiero co płakałam i myśl że to w każdej chwili może być.
Chyba kazda z nas to przeraża ale wyjścia nie ma, trzeba urodzić 🙂 ja jutro już mam się zgłosić do szpitala, ze stresu już oczywiście zasnąć nie mogę. Nie umiem sobie wyobrazić ze jak wrócę do domu to już z maluchem w foteliku. Do mnie to nie dociera. A wizja porodu to aż mnie paraliżuje. Po cichu chyba nawet liczę na cc🙁
 
A ja sobie nie mogę poradzić dziewczyny... 😭 Jestem załamana. Mnie przeraża ta myśl tego porodu. Ja mam normalnie to przed oczami. Dopiero co płakałam i myśl że to w każdej chwili może być.
Wiem, że już swoje przeszłaś, ale Postaraj się nastawić pozytywnie. Ja dziś tak siedziałam na piłce i pomyslalam, że będzie dobrze. Nie będzie łatwo, lekko i przyjemnie, ale podolam. I działa. Może jeszcze mnie stres dopadnie, ale myślę że to nastawienie duzo daje więc głowa do góry, piers do przodu, będzie pieknie 🥹
 
Chyba kazda z nas to przeraża ale wyjścia nie ma, trzeba urodzić 🙂 ja jutro już mam się zgłosić do szpitala, ze stresu już oczywiście zasnąć nie mogę. Nie umiem sobie wyobrazić ze jak wrócę do domu to już z maluchem w foteliku. Do mnie to nie dociera. A wizja porodu to aż mnie paraliżuje. Po cichu chyba nawet liczę na cc🙁
No to przerażenie jest zupełnie naturalnie, ale zobacz jaka juz drogę przeszłas i za chwilę utulisz i ukochasz cud, który masz pod serduchem 🥰
 
Pamiętam też moment jak 10 lat temu wróciliśmy z synem ze szpitala, postawiliśmy go śpiącego w foteliku na stole i zaczęliśmy się zastanawiać co my z nim zrobimy 😅 po chwili zaczął ryczeć więc już było wiadomo 🙈🙈🙈 ale to pierwsze zderzenie z rzeczywistością to szok. A z drugim nagraliśmy filmik jak starszy syn pierwszy raz widzi młodszego. Wzruszam się do dzisiaj 🥹
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry