Gips można zamienić na sztuczny, na zachodzie już się nie stosuje metody gipsowania stóp maluszkom. Jest zamiennik tzw lekki gips "soft cast", wewnatrz wyłożyć długa skarpetka niestety nie pamiętam nazwy firmy. Sprawdzała się doskonale. Orteza w formy szyny gipsowej a nie zbudowanego stałego gipsu.
Nie rozumiem dlaczego obecnie lekarze upieraja się na ciężki gips. Na metodę przestarzała. Najlepsze rozwiązanie to ortezy robione na miarę. Np Vigo, ortopro.
Noszenie takiego bucika nie boli.
Rehabilitacja - masaż stopek nie boli.
To nie jest cierpienie dziecka.
Jeszcze skuteczniejsza metoda jest bandaż owanie.
Najważniejsze to trafić na naprawdę dobrego fizjoterapeute który odpowiednio poprowadzi.
Jeśli rehabilitacja okaże się nieskuteczna-ale nóżki maluszka są naprawdę plastyczne! Systematyczna rehabilitacja, utrzymywanie nóżek i dobrej pozycji i będzie ok- wtedy dziecko czeka zabieg.
Tydzień w szpitalu, gips po zabiegu...
To nie jest nie wiadomo jak uciążliwe leczenie.
Jeśli jest ktoś zainteresowany mogę podać namiary na bardzo dobrego fizjoterapeute. Warszawa.
Ortopedy niestety nie polecę bo ortopedia (stopy) w Polsce kuleje.