reklama

Szwy.

zbuntowana

Zaangażowana w BB
Dziewczyny, jak to jest ?
Tyg. temu oglądała moje krocze położna i stwierdziła " ładnie się goi tu troszkę szwy puściły ale to się zagoi".
Zanim to powiedziała wszystko było ok. Ale później nie wiem czy od noszenia dzieciaczka czy przemęczenia te szwy mi się rozeszły jeszcze bardziej. Przynajmniej mi się tak zdaje..
Sikanie to jest jakaś masakra bo wszystko zaczyna mnie tam piec a wcześniej tego nie było. Świeża krew z tego mi pociekła.

Co w takiej sytuacji? Miała któraś z was podobnie?
Do lekarza pójdę choć nie wiem kiedy bo ciężko z czasem ale czego mam się spodziewać? Zszywają jeszcze raz czy co powinien zrobić lekarz? Mdli mnie na samą myśl bo byłabym szyta 4 raz w tym miejscu :/
 
reklama
Jak najszybciej do lekarza!
Na odległość nie stwierdzimy co się dzieje. Tak nie powinno się dziać.
Jeśli nie możesz ruszyć się z domu, to zadzwoń do swojej położnej, by przyszła i powiedziała Ci co masz robić.
 
Koniecznie musi obejrzeć Cię lekarz. Nawet jeśli będziesz musiała być znowu szyta to lepiej wcześniej niż później, bo wycierpisz się jeszcze bardziej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry