Mam do Was pytanie, może któraś była w podobnej sytuacji i podzieli się swoimi przeżyciami. Jestem od 5 dni w szpitalu, przyjechałam tu gdyż zaniepokoil mnie twardy brzuch i kazano mi zostać, gdyż może to być objaw przedwczesnego porodu. Jestem dopiero w 23 tyg ciazy! Podają mi no-spe, magnez w kroplowkach, urofuraginum gdyż miałam infekcje dróg moczowych, o czym nie wiedziałam, gdyż nie miałam żadnych dolegliwości. Brzuch mam ciągle twardawy, mam wrażenie ze taki już po prostu będzie! Czasami robi się jak kamień i trwa to kilka minut do nawet 30 min, ale dzieje się to może 5 - 6 razy w ciągu dnia. 2 lekarzy stwierdziło ze być może taka już moja uroda i już tak do końca ciazy zostanie, ze macica rosnie i dlatego to uczucie lekko twardego brzucha. Natomiast 2 innych sądzi, ze to poważna sprawa, musi minąć i ze wyjdę dopiero jak minie. Szyjka póki co ok. Mialyscie podobne przejścia?