Witam, straciłam w wyniku sepsy syna, miał 14 miesięcy, był radością i miłością mojego życia. Mam jeszcze córkę 5 letnia która jest kotwicą w moim życiu żeby nie oszaleć. Chciałabym mieć jeszcze dziecko, żeby przeżyć wszystko to co zostało mi tak szybko odebranie. I tu pojawia się problem. Bardzo wręcz nie do opisania boję się, że stracę kolejny raz dziecko czy to w wyniku choroby, wypadku itd. 2 moje ciążę były książkowe. Robiłam wszystko co mogłam by chronić swojego syna, blokady, zabezpieczenia, wyciąganie kamieni z buzi, odpowiednią dietą a i tak udało mu się poparzyć wrzątkiem w wyniku czego w szpitalu dostał sepsy i po tygodniu zmarł. Boję się, że już nigdy nie przestanę się bać, a czas mi ucieka by móc raz jeszcze kiedyś cieszyć się małym dzieckiem.