Każdy lek stosowany bez powodu może wyrządzić więcej szkody, niż pożytku. To nie są witaminy, tylko lek na receptę, który stosuje się z zaleceń lekarza. Nie rozumiem tej tendencji, traktowania luteiny jako złotego środka antyporonnego. Poronienia zdarzają się z różnych powodów, nie tylko z powodu niedoboru progesteronu. A na inne przyczyny mogące spowodować poronienie nie pomoże.
Masz problemy z niedomogą lutealna? Przypuszczam, że nie bo wtedy przyjmowała byś luteinę już od owulacji.
Jak masz jakieś niepokojące objawy (mocne bóle, plamienia) to leć to lekarza, a nie urządzaj samowolkę, bo ci coś zostało w domu z wcześniej przyjmowanego opakowania.