reklama

Wodniak jajowodu - laparoskopia

Hopee...

Zaciekawiona BB
Cześć dziewczyny 🤍

Lekarz podejrzewa u mnie wodniaka jajowodu i skierował mnie na laparoskopię (przy okazji sprawdza drożność jajowodów).
Czy któraś z Was borykała się z tym samym problemem i miała laparoskopię? Czy usuwali Wam jajowód czy wykonywali jego plastykę ? I czy udało Wam się zajść w ciążę po laparoskopii ?
 
reklama
Ja mam prawdopodobnie wodniaka… dopiero zaczęłam diagnozować, ale widzę że na forum nie ma nic ani nikogo z wodniakiem 🙈

Na początku grudnia miałam mieć wykonywana laparoskopię, którą musiałam odwołać bo pod koniec października zobaczyłam II kreski na teście i obecnie jestem w 11tyg zdrowo rozwijającej się ciąży 🙂
Także, narazie się nie dowiem czy to rzeczywiście był wodniak czy coś innego..
 
Na początku grudnia miałam mieć wykonywana laparoskopię, którą musiałam odwołać bo pod koniec października zobaczyłam II kreski na teście i obecnie jestem w 11tyg zdrowo rozwijającej się ciąży 🙂
Także, narazie się nie dowiem czy to rzeczywiście był wodniak czy coś innego..
swietnie! gratulacje!!! jestes pod jakąś specjalną opieką przez te podejrzenie wodniaka? Ja następny cykl mam mieć stymulowany, a kolejny hsg, na chwilę obecną jajowód z „wodniakiem” prawdopodobnie niedrożny, a drugi nie wiem.
 
swietnie! gratulacje!!! jestes pod jakąś specjalną opieką przez te podejrzenie wodniaka? Ja następny cykl mam mieć stymulowany, a kolejny hsg, na chwilę obecną jajowód z „wodniakiem” prawdopodobnie niedrożny, a drugi nie wiem.

Byłam mega zaskoczona pozytywnym testem, bo nie ukrywam, że wiadomość o wodniaku i czekanie 3miesiące na wolny termin laparoskopii troszkę mnie zdołowało..

Ciążę prowadzę u doktor, która zajmuje się ogólnie niepłodnością, wykonuje laparoskopię itp., to ona podejrzewała tego wodniaka i skierowała mnie na laparoskopię.
Aktualnie na USG nie widać wodniaka i nic niepokojącego 🤷 także albo to nie był wodniak, albo się "schował".
 
Byłam mega zaskoczona pozytywnym testem, bo nie ukrywam, że wiadomość o wodniaku i czekanie 3miesiące na wolny termin laparoskopii troszkę mnie zdołowało..

Ciążę prowadzę u doktor, która zajmuje się ogólnie niepłodnością, wykonuje laparoskopię itp., to ona podejrzewała tego wodniaka i skierowała mnie na laparoskopię.
Aktualnie na USG nie widać wodniaka i nic niepokojącego 🤷 także albo to nie był wodniak, albo się "schował".
ale super… na prawde, taki kamień z serca, że się udało i problem się rozwiązał ;) to życzę Ci nudnych 9 miesięcy:) mam nadzieję że mi też się tak poszczęści :))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry