najpiękniejsze kobiety to te pewne siebie, spójrzcie, nieraz śliczna dziewczyna jak z gazety nie ma szczęścia w miłosci, a za taką o przeciętnej urodzie gania wianuszek facetów, bo to siedzi w głowie. ale nie zmienia to faktu, że o ile lekka oponka jeszcze nikogo nie zabiła, czy cellulit, to jak już człowiek się źle czuje w takim sensie, że nie wiem sapie jak wchodzi po schodach i czuje się niezdrowo, to nie ma mowy o "akceptacji siebie", tylko trzeba się za siebie zabrać. taki jest mój wyznacznik