reklama

Zanim się zdecyduje

Hej,
Jestem nowa na tym forum jak i w temacie adopcji. Z mężem staramy zajść w ciążę ale z zerowym efektem. Zaczynamy coraz częściej poruszać temat adopcji. Zastanawia mnie jakie warunki trzeba spełniać. Praca, zarobki, stabilizacja to jasne ale bardziej zastanawiam się z jakich powodów możemy być "skreśleni" Oboje z mężem jesteśmy po rozwodzie, nie wiem czy np to może nas wykluczać.... Wiem że najłatwiej udać się do ośrodka i poprostu zapytać ale na forum jakoś tak lat wiem zrobić ten pierwszy krok na początek.... Będę wdzięczna za wasze doświadczenia. A i jeszcze jedna rzecz. Nie wykluczamy adopcji dziecka troszkę starszego tj tak do 5 roku życia. Czy to jakoś wpływa na długość procesu adopcyjnego?
 
reklama
Fajnie ze tym myślicie bo tyle jest dzieci które nie mają rodzin ❤ ale powiedz mi robiliście badania? ile się staracie?
Staramy się prawie 2 lata. Że strony męża jest ok. Ja natomiast mam za sobą dwie nieudane ciąże. Myślę czasem że nawet jeśli zajdę w ciążę to nikt nie da mi gwarancji że tym razem dotrwam do końca. Zaczyna mi zwyczajnie być szkoda czasu na próby które skończą się w ten sam sposób....
 
Osobiście nie jestem w temacie ale znam parę która starała się /stara o dziecko od wielu lat, kilka poronień, dużo problemów zdrowotnych, temat adopcji się pojawiał i znikał aż wkoncu dostali się na kurs, pozdawali wszystko i teraz "tylko" muszą poczekać aż pojawi się jakieś dziecko dla nich. Niestety przez stracony czas i wiek według prawa nie są już odpowiedni dla noworodka, mogą zaadoptować kilkulatka, co oczywiście też jest wielką radością, ale czas gra w takich sprawach bardzo dużą role
 
Staramy się prawie 2 lata. Że strony męża jest ok. Ja natomiast mam za sobą dwie nieudane ciąże. Myślę czasem że nawet jeśli zajdę w ciążę to nikt nie da mi gwarancji że tym razem dotrwam do końca. Zaczyna mi zwyczajnie być szkoda czasu na próby które skończą się w ten sam sposób....
Warto może poszukać przyczyny tych strat. Gwarancji nigdy nie ma i doskonale cie rozumiem bo też 2 razy straciłam ciążę i bardzo się boję zajść w kolejną :( Adopcja w Polsce jest niestety bardzo trudna. Z tego co pamiętam trzeba mieć własnościowe mieszkanie, umowy o pracę na czas nieokreślony itd. przynajmniej tak było parę lat temu
 
Na pewno trzeba mieć zrobiony kurs organizowany przez ośrodki adopcyjne,
5 lat stażu małżeńskiego.
U mnie jeszcze ważny był wywiad wśród rodziny i najbliższego otoczenia. Finalnie jak dostaliśmy termin kursu i ustawilismy wszystko by uczęszczać to udało się zajść w ciążę.
U mnie przez rodzinę nie dostalibyśmy raczej dziecka...niestety rodzina z mojej strony jest przeciwna i potwierdziła że zamierzają to głośno powiedzieć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry