Ja chodze do 2 lekarzy-ciąże prowadzi gin z NFZ z Mickiewicza, Pan Szemryk, a prywatnie od lat Pani Olszak-Sokołowskiej;-) a co do porodu, to jeszcze nie wiem, chciałam na zaspie bo blisko i tam fajna szkoła rodzenia jest podobno, ale po rozmowach z koleżankami zaczęłam zastanawiac się nad Kliniczną... jeszcze czas więc zapewne dużo się zmieni :-)
A Ty skąd, gdzie prowadzisz ciąże i nad jakim szpitalem myslisz?
A Ty skąd, gdzie prowadzisz ciąże i nad jakim szpitalem myslisz?
tyle się tu dzieje... ;-) Ja po poniedziałkowej wizycie, wszystko na niej ok, zdjęcie wkleiłam w odpowednim temacie. Wczoraj z kolei mieliśmy z corcią wizytę w szpitalu, miała mieć usg nerek, okazało się że to "usg" to w stylu izotopowego badania nerek :-( Najpierw podali jej dożylnie środki radioaktywne a po 2 h reszta badań. Oj ale się stresu najadłam... :-( Strasznie się martwiłam i o nią i o maluszka w brzuszku też. Miałam zakaz brania córki na kolania i wogóle najlepiej to miałam nie przebywać w jej pobliżu od momentu podania tego środka do dzisiaj
Większość moich znajomych szczepiła i ich dzieci często łapały tego typu wirusy. Nie wiem czy to przypadek, od czego to jest zależne, pisze jak było w naszym przypadku. 
