Anulka,piękne kreseczki
Ja to na nic nie mam dzisiaj ochoty. Byłam z dziewczynkami na zakupach, wróciłyśmy po 14-tej to rosołek na szybkiego ugotowałam. Musiałam zaprać dywan i łóżko, bo Roksanka zasikała i śmierdziało. Zapach ni chciał zniknąć, to w internecie przeczytałam o mące kukurydzianej i pomogło. Dobrze, że miałam ją w domu

Na zakupy jutro też lecę żeby resztę rzeczy kupić i będę miała z głowy. Zostanie mi tylko posprzątać w mieszkaniu, ale tu mi M zaoferował pomoc

Jak pogoda będzie dopisywać, to w czwartek jak już wrócę od fryzjera M wytrzepie mi dywan, a ja go w piątek wypiorę i na święta będę mieć porządek
Aschlee, ja cały czas trzymam za Was &&& abyś w końcu zobaczyła te II kreseczki i cieszyła się tą ciążą :*:* Moja cytrynko
asmi, tak chcemy do UK. Jeżeli macie szanse i jakaś fajna praca, to nie ma co zwlekać

My wyjechać od tak nie możemy, ale jak M będzie mieć coś nagranego, to jedzie sam/ z kolegą na 2/3 albo 4 miesiące, a później po nas przyjeżdża i wyjeżdżamy razem. Jeżeli uda mu się wyjechać z tym kolegą, to ja wtedy prawdopodobnie przeprowadzę się do jego narzeczonej na pokój i będę tylko płacić około 500zł, a nie za całe mieszkanie 1200zł gdzie byłabym sama z dziewczynkami przez parę miesięcy. tak zaoszczędzilibyśmy trochę pieniędzy i na początku w UK byłoby nam łatwiej. A gdzie dokładnie ma tą kuzynkę?