• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ja mieszkam w Niemczech i całe moje leczenie tu przebiega. Narazie nie mam zamiaru zmieniać kliniki ani lekarza, ale odnoszę ogromne wrażenie ze jestem poprostu jedna z wielu klientek które w tym dniu trzeba obsłużyć, moja lekarka wygląda jak takie biegające po całej klinice widmo, jest wszędzie i nigdzie, zawsze w biegu, do gabinetu wpada niczym wichura, na każdej wizycie dopytuje się mnie o to samo, czyli przez co już przechodziłam, bardzo szybkie pytania: ciaze były? Poronienia były? Pozamacicznej? Kiedy ifv robiliśmy? itd
Ciągle mam wrażenie ze jak nie zada któregoś z tych pytań standardowych, albo ja w tym pośpiechu zapomnę jej czegoś powiedzieć albo nie będzie miała czasu wysłuchać, to że nie będzie miała pełnego obrazu sytuacji i przez to coś pójdzie nie tak albo już poszło. Niby zawsze zerka w komputer ale jakby wiecznie niedoinformowana była. Może to są tylko moje subiektywne odczucia ale nie uspokaja mnie to w żaden sposób. A w dodatku ta cała bieganina odbywa się po niemiecku co już w ogóle sytuacji nie poprawia.

Napisane na SM-G900F w aplikacji Forum BabyBoom
O masakra to jest niezle. A moze jesli nie klinika to chociaz zmien lekarza na bardziej ogarnietego czy wszyscy sa tacy :)
 
Dziewczyny mam wynik prolaktywy.
Wyszedł mi 499 przy normie 102-496 myślicie że dostanę leki na zbicie i może przez to się przesunąć w czasie wszystko? :( Czy nie jest on aż taki zły?
rano sie zestresowlam i to pewnie przez to taki wyszedł :(
Prolaktyna wzraata pod wplywem stresu wiec pewnie dlatego taki wynik bo nie jest az tak bardzo ponad norme. Pij szalwie ona obniza prolaktyne a zawsze to nie sa tabletki. Polecila mi to znajoma polozna
 
Bylam na wizycie w Gyncentrum przed IUI.
Moje szczescie ze sie umowilam w 8dc a nie w 11dc jak lekarz zalecal (z doswiadczenia wiedzac ze te pecherzyki u mnie szybko rosna). Niestety po stymulacji Lametta jest tylko 1 pecherzyk. Ale ma juz 22mm. Wiec od razu podali mi gonapeptyl i jutro mam inseminacje.
Ale jade tez na wesele. A po inseminacji jest zalecenie generalnie lezec i odpoczywac...
Więc mam dylemat. Chyba po prostu pojde i bede siedziec i sie szybko zmyje. Bo nie wiem jak to inaczej rozwiazac.
Co jeszcze moge robic zeby pomoc w ewentualnym zaplodnieniu i zagniezdzeniu? Suplementy biore. Ale Wy tu dziewczyny macie rozne mniej konwencjonalne sposoby :)

Napisane na SM-G930F w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry