Misis, ceny nie wiem.czy smieszne, bo mnie.procedura z lekami, badaniami i wizytami (2 transfery) wyszla.prawie 30 tys... samo zapladnianie 4 tys, imsi dodatkowo 500zl, czy to malo? Nie sadze... co prawda nie mialam pakietu ale...
Co do babek ma recepcji - zalezy na ktora sie trafi - ale je w sumie mam w nosie, jakos nie czuje.potrzeby sie z nimi zaprzyjazniac. Jesli chodzi o labo embrio to ja nie moge powiedziec zlego slowa, bo u nas 6 blastek na 6 zapladnianych komorek... z kazdego ciaza, chociaz na krotko niestety... lekarze - no coz, rozni, zwlaszcza ten "moj szef kliniki" ale nie bylam jeszcze nigdy na takim etapie, ze w ciaze zachodze "bez problemu" tylko donosic nie moge, wiec przyczyny niepowodzen trzeba szukac gdzies indziej. Jesli chodzi o immunologa... to tez mnie dr odeslal do jakiejs proferor, z ktora pod jakims wzgledem wspolpracuja... zobaczymy jakie beda teraz efekty, nie polecam jakos serdecznie.tej kliniki, bo wiadomo... ale i tak jestem wdzieczna losowi, ze chociaz przez chwile moglam byc w ciazy dzieki nim.