Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Zadzwonie tam jutro ale wizyty nie przeloze bo maz ma juz,urlop zalatwiony na 21 o nie dadza mu kolejnego ale najwyzej zadzwonie do niego i powiem o tych plamieniach co on mysli
Ja chodzę do pracy codziennie na 8 godzin z tym,że prace mam ssiedzącą. Potem jak wracam o 17 to zazwyczaj leżę caly czas. Wydaje mi sie ze trzeba we wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Poza tym jest mi niedobrze całe dnie od godziny 7 do 21... i wymiotuje zazwyczaj 2-3razy dziennie :-) piersi nie czuję zupełnie...Tak szczerze to podobno leżenie cały czas też nie jest dobre (oczywiście są sytuacje gdy jest to konieczne, ale wtedy pacjentka ma takie wytyczne konkretnie przekazane). Mówiła mi tak moja dr i czytałam kiedyś artykuł w tym temacie. Chodzi o przepływ krwi (ukrwienie narządów) i o coś jeszcze (ale nie pamietam).
Ja dużo leżę, ale staram się też trochę posiedzieć, pospacerować po mieszkaniu (a w tygodniu nawet zamierzam na kilka minut na dwór wyjść i koleżankę odwiedzić).
Biore heoaryne i acard wiec raczej.ryzyko.wystapienia zakrzepicy jest niskie. Teraz zaczelam lezec plackiem.od plamien. Choc teraz staram sie troche ruszac tylko omijam schody
Ja sobie robie sama i wlasnie mnie kusi sobie zamowic jakies kolorki z kolekcji biznesowejjesli robisz hybrydy to polecam robic samemu. Ze 2 stowy wydasz na start zeby kupic lampe,kilka kolorow, baze i top a to ci starczy na ho ho ho
ja robie sobie i mamie. Wczesniej robilam akryle i żele sama. A kiedys chodzilam do kosmetyczki na tytanowe i masakra. Po 2 tygodniach sie tak zapowietrzaly ze szok a te z,semilaca to rewelka
Walczaca czyli twoje marzenia o rzyganiu wlasnie sie spelnilyJa chodzę do pracy codziennie na 8 godzin z tym,że prace mam ssiedzącą. Potem jak wracam o 17 to zazwyczaj leżę caly czas. Wydaje mi sie ze trzeba we wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Poza tym jest mi niedobrze całe dnie od godziny 7 do 21... i wymiotuje zazwyczaj 2-3razy dziennie :-) piersi nie czuję zupełnie...
Zawsze wydawało mi się,że in vitro jest ostatecznością,którą można wykonać w każdym beznadziejnym przypadku,a okazuje się,że wcale tak nie jest.HejMoj mąż też miał bardzo slabe wyniki nasienia, brał suplementy, przeszedł zabieg na zylaki na jadrach i niestety nic sie nie poprawilo, a nawet pogorszylo z czasem.Mielismy 3 procedury iv nieudane. Zmienilismy klinike i lekarz odrazu zasugerował dawstwo nasienia. Jest to trudna decyzja, ale nie żałujemy , bo jestem w ciazy blizniaczej
Też mam podwyższone anty tpo i do tego hashimoto. Zapomnialam dodac niskie amh 0.99, a mam 29 lat
![]()
Najlepiej doradzą Ci w klinice,nie mam dokładnie wiedzy co w takiej sytuacji ale na pewno jest dla Was szansa! Sa teraz różne metody zapłodnienia, i najważniejsze aby odpowiednio ją dobrać :-)Cześć dziewczyny,to mój pierwszy post,więc mam nadzieję,że piszę w dobry miejscu. O ciążę staramy się od dwóch lat. Ostatnio okazało się co jest naszym problemem oligozospermia ekstramalna wynikająca z genetyki,więc nie mamy możliwości leczenia. Moje wyniki są w miarę ok, mam podwyższone anty tpo,poza tym wszystko wydaje się być w porządku. Czy któraś z Was miała podobna sytuację? Zastanawiam się czy w ogóle kwalifikujemy się do in vitro skoro w nasieniu są tylko pojedyncze plemniki i w dodatku 100% o nieprawidłowej budowie. Wizytę w klinice mamy w piątek,a ja już powoli dostaje bzika...nie wiem jak dotrwam do piątku![]()
O tak :-) moj M się śmieje,że w końcu Bóg mnie wysłuchał tak więc od godziny 5 śpię przy wc :-) powiem Wam że całkiem miło jest,tylko zmieniliśmy godziny grzania w domu od 4.30 a wczesniej byla 6.30 żebym nie zamarzla w tym kiblu. No ale zaczynam tez schizować przrd wizytą czy wszystko jest dobrze... mama na mnie nakrzyczala zebym juz bety nie robiła i teraz od 11 dpt nic zupelnie nie wiem :/Walczaca czyli twoje marzenia o rzyganiu wlasnie sie spelnily![]()
A,masz jakiegos linka do niego??