My mieliśmy właśnie to samo. Męża parametry były ciut lepsze od Twojego, ale u mnie doszło jeszcze PCOS (lekarz mówił, że jakoś tragedii u mnie nie ma. Powiedział nawet, że kto wie, może kiedyś naturalnie zajdziemy). Przez 20 dni brałam antyki, potem gonapeptyl, później menopur (dawka 150, chyba 8 porcji). Mąż miał zalecone FAMSI i separację plemników (także diksi, ale ostatecznie się nie udało). We wtorek punkcja (z 18 kumulusów zapłodniło się 5 komórek), wczoraj transfer, 17 badania, które wskażą m.in. czy leków nie zmienić. Bądź dobrej myśli.