No właśnie znając te realia to szpital jest dla mnie zawsze ostatecznością , bo u mnie w szpitalu to więcej jest czekania w poczekalni i stresowania się niż to wszystko jest warte, więc zobaczę co jutro powie gin i jeśli i ona każe to wtedy pojadę do tego szpitala.Ja bym poczekała do jutra bo jak gin będzie kazał na szpital to pojedziesz jutro a przynajmniej się skonsultujesz z nim a dziś pojedziesz na szpital zostaniesz i znając realia nic od razu ci nie powiedzą z szczegółów