Miałam 3 stymulacje. Z pierwszej miałam podane 3 zarodki 3 dniowe w dwóch transferach. Zero implantacji.
Potem miałam skiepszczoną stymulację i tylko 1 zarodek bardzo słaby - też nic.
Trzecia stymulacja: 5 blastocyst. 4 transfer w mojej karierze - beta dodania, ale okazało się puste jajo i łyżeczkowanie. Piąty transfer beta zerowa, szósty transfer - na razie udany

Także jeśli miałaś puste jajo to jak najbardziej jest nadzieja, bo była implantacja. A puste jajo wynika z wad genetycznych zarodka i na to niestety nikt i nic nie ma wpływu.
Jeśli chodzi o steryd to przy pierwszych dwóch transferach miałam 10 Encortonu. Potem chyba od 3 transferu Paśnik mi zwiększył na 10 rano i 5 w południe i tak od tego 3 transferu się bujałam na praktycznie tym samym zestawie leków.
Dopiero w sumie przy tym piątym i szóstym mój lekarz z klinik zaczął dokładać od siebie już chyba wszystko co mógł. Heparynę mimo, że Paśnik zalecał 0.4, to dał mi 0.6. Do tego Intralpid, Scratching, wlew z osocza bogatopłytkowego, kroplówka z atosibanu. Nie wiem co pomogło. Może wszystko a może nic i może udało by się bez tego.