Co do tej pracy - ja w ciąży z córką czułam się świetnie i znalazlam na tamten czas pracę marzeń (grafik komputerowy) - zaczęłam bodajże w 4mscu jakoś, od początku informowałam o ciąży, babka się trochę bała ZUSu ale się zgodziła. Niestety na początku było to na czarno, a zanim dostałam umowę byłam juz w szpitalu z zagrozeniem ciąży i nakazem leżenia.
Tak czy siak - pracę podjęłam nawet nie myśląc o L4, mało się wtedy w tych sprawach orientowałam i po prostu chciałam pracować, możliwie do porodu nawet jak wtedy zuchwałe myślałam. W każdym razie wkurza mnie niezmiernie podejście ZUSu, ze jeśli kobieta podejmuje pracę w ciąży to po to żeby wyłudzić pieniądze. Znikąd się to niestety nie bierze, ale jest bardzo krzywdzące dla osób, które po prostu chciałyby pracować.