Tasza
Fanka BB :)
U nas jak będzie chciał przyjść to drzwi otwarte. Tyle, że uprzedzam że jestem niewierząca i tak o możemy sobie pogadać. (Bez konkretnych przesłanek i argumentów przeciw- po prostu nie mogę uwierzyć i tyle). Młoda jest niechrzczona, jak będzie chciała to sama to sobie zrobi. Nie umiałabym kłamać że wychowam ją w wierze skoro i tak bym tego nie robiła. A w ramach pseudokomunii i tak będzie można zrobić mini imprezę dla dziecka żeby nie czuło się wykluczone. Bo to w sumie o to tylko chyba się rozchodzi.Ja też nie przyjmuję. Ja z kościołem to na bakier [emoji12].
Nie wiem co zrobię jak w końcu zajdę i urodzę.... Nie do końca jestem przekonana czy chcę aby moje dziecko czuło się jak wyrzutek, bo mama nie lubi kościoła [emoji849]
Ale tym to będę się później martwić [emoji846]