• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki - I połowa 2020 roku

Ja zaczynam jutro przygodę z lametta bo po clo sahaaaara i endo słabiutkie. A jaka dawke lametty miałaś i w jakich dniach brałas?
Ja byłam 2 cykle stymulowana clo i później ovitrelle na pęknięcie, lecz przy clo miałam bardzo dużo pęcherzyków i nawet po zastrzyku nie zawsze pekaly. Później w klinice lekarz wprowadził stymulacje lamette, zawsze były max 2 pęcherzyki i na pęknięcie pregnyl 10000j. Za 3 cyklem się udało, gdy już prawie podchodzilismy do inseminacji
 
reklama
Z Tolem niezbyt mi się powiodło z oznajmieniem że jestem w ciąży... Wstałam na kacu, przyjaciółka powiedziała że idzie na basen kaca leczyc i że dawno nie była bo dwa tygodnie temu okres miała a tydzień temu coś jej wypadło... Ja sobie uświadomiłam że zawsze miałyśmy razem okres, a ja nadal nie mam ( robiłam wczesniej bete negatywna) poszłam do łazienki z ostatnimi jakimś znalezionym testem i oczywiście wyszly dwie krechy. Rzuciłam w niego tym testem i zaczęłam ryczeć że nasze dziecko będzie miało zespół FAS bo ma tak cholernie nieodpowiedzialną matkę....

Dlatego teraz chciałabym zrobić mu miłą niespodziankę [emoji854]
Haha faktycznie słabo to wyszło za pierwszym razem 😂🙈
 
Dziewczyny, gdzieś wyżej któraś pytała o testy owu czy wyszły , i tak w sumie z ciekawości poszłam siknąć jako że dziś zakupiłam sobie pierwsze w życiu. I takie coś tam widzę, 3 dni opóźnienia @, wczoraj robiłam po południu test i bialy jak snieg. A teraz sama sie zaczęłam zastanawiać 🤔 mogła sie owu przesunąć aż tak że teraz by mi się kończyły plodne ? o_O
Mam zwidy?
Nie chcę robić sobie nadziei. Brzuch mnie tak naparza jakbym miala zaraz @ dostać
Wg mnie ten test owu nic nie znaczy bo mega daleko mu do pozytywnego. Ja przed @ mam podobny bo ta II kreska nie znika mi z dnia na dzień tylko powolutku powolutku mi jaśnieje i właśnie nawet krótko przed @ jeszcze jest taka delikatna jak u Ciebie.
 
Masz rację ale ja chyba rozumiem co czuje @Mrufka®®® . Myślę, że łatwo się mówi, żeby się nie poddawać jak już się jest w tej wymarzonej ciąży a jak się kobieta nadal stara i kolejny cykl jest nieudany to nie zawsze myśli się tak optymistycznie. Ja co jakiś czas (a konkretnie to co miesiąc jak dowiaduje sie, że w kolejnym cyklu znowu nic) też mam gorsze dni i kryzys jakiś a staramy się krótko. Nie wiem jak to bedzie jak przyjdzie mi się starać rok czy dluzej. Nie wiem czy psychicznie to udźwignę.
Wiadome, każda jest inna ale u mnie starania ponad rok i sama nie wiem czemu ale mi łatwiej niż na początku. Jakoś nabrałam pokory ze to nie jest tak jak chcemy, dziecko--i bum, mamy.. Z tym ze ja chyba żeby nie świrować zaczynam sobie powoli w głowie wyobrażać przyszłość bez dzidziusia. Tłumaczę sobie ze jeśli go nie będzie rmto z jakiegoś powodu. Głupie to ale ze np mogłabym go skrzywdzić, alvo one było by chore, nieszczęśliwe.. Nie wiem, pierdoly, ale mi pomagają heh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry