• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dzieki za informację. Może te dolegliwości się nakładają dlatego są tak dokuczliwe. Bo poprzednio brałam już i doopochwowo i doustnie razem po transferze ale to była ciaza biochemiczna i dolegliwości nie było. Więc może teraz po prostu się skumulowaly. [emoji3] nic będę grzecznie czekać na rozwój wydarzeń.
Jesteś w ciąży i masz prawo tak się czuć, progesteronu nie można przedawkować i Twoje objawy to objawy ciąży. Ciesz się nimi, panika przyjdzie jak znikną...uwierz mi
 
Twoja decyjazja, wg mnie ryzykujesz odstawiajac. Nie chcialabym byc niemila, ale to tylko zle samopoczucie, ktorego ns poczatku ciazy mozna sie spodziewac i o ktorym kazda tu marzy...
I tak, zazwyczaj mija po 12tc.
Nieagatka ma rację. Nie odstawiaj sama, przecież masz plamienia. Trzeba to przetrwać. "Tak sie chodzi w ciazy" mówi moja mama.. bądź silna. Ja wiem, ze nie jest łatwo. Też się szprycowalam ta luteina, a ta pod język byla dla mnie najgorsza. Ale dobro dzidziolka najważniejsze!
 
Dziewczynki wczoraj trochę się uspokoiłam bo dostałam maila z kliniki z formularzem do transferu. Takie oświadczenie ze mimo stanu epidemii chce kontynuować leczenie i transfer zarodka się odbędzie. Mam zamiar nie wychodzić z domu do pozytywnej bety tzn jak będzie pozytywna to zostaje na cały pierwszy trymestr a jak będzie negatyw [emoji24] to wracam do normalnego trybu. Mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze i uda nam się [emoji3590][emoji3590][emoji3590] Wiem ze życie może zaskoczyć dlatego staram się przygotować na każda ewentualność
Trzymam kciuki. Będzie wszystko dobrze !!! [emoji110][emoji110][emoji110][emoji173]
 
Jem ta lutaine ile każą. Po prostu pytam was jako bardziej doświadczone zjadaczki[emoji3][emoji3] jeśli tak ma teraz być to ok, biorę to w pakiecie z dzidziusiem.[emoji3]
A Ciebie też tak nudności i zmęczenie męczyło?
Nieagatka ma rację. Nie odstawiaj sama, przecież masz plamienia. Trzeba to przetrwać. "Tak sie chodzi w ciazy" mówi moja mama.. bądź silna. Ja wiem, ze nie jest łatwo. Też się szprycowalam ta luteina, a ta pod język byla dla mnie najgorsza. Ale dobro dzidziolka najważniejsze!
 
Nie ja nie chce odstawiac całkiem. Zastanawiam się czy to nie jest na dużo. Czy po prostu każdy tak ma czy ja mam objawy przedawkowania? Ja sama nie wiem jestem pelna tez nerwów. Każą brać to biorę ale czuje się źle i nie wiem na ile mam się tak czuć a na ile powodują to leki.
Nie chce stwarzać niepotrzebnie ryzyka. Po prostu w tej całej durne sytuacji epidemiologicznej jest problem nawet z zasiegnieciem konsultacji lekarskiej.
Ja zawsze sie czuje tak po luteinie. Najgorzej jest tak pół godziny po przyjęciu, moglabym usnąć na stojąco i glowa sama mi leci.
 
Jem ta lutaine ile każą. Po prostu pytam was jako bardziej doświadczone zjadaczki[emoji3][emoji3] jeśli tak ma teraz być to ok, biorę to w pakiecie z dzidziusiem.[emoji3]
A Ciebie też tak nudności i zmęczenie męczyło?
Ojej kochana. Ani razu nie wymiotowalam ale mdlosci od poczatku mega. Dopiero od kilku dni jest nieco lepiej,łapią ale trwa to krócej. Wczesniej jak mnie lapaly to cały czas niedobrze i czekalam na wieczór az pojde spac. Do tego mega mnie bolał żołądek no i zaparcia. Zmęczenie tez mialam, byłam tak zdziwiona,bo ja Nigdy w dzień nie spałam. Jak sie zdarzyło baaardzo żadko to już wiedzialam,ze mnie łapie jakas choroba. A tutaj na początku ciagle. Dopiero kilka dni jak się czuje "lepiej" , od poniedziałku już duzo mniejsze dawki progesteronu. Ale za to od poniedziałku dokucza mi głowa. Poniedziałek caly dzien, ale to chyba tez wrażenia A wtorek i wczoraj pod wieczór. Moje psiapsie mi powiedziały,ze najlepszy jest 2 trymestr, czujesz się lepiej A potem znowu kupa[emoji1787]
 
Ja już chyba wysiadam psychicznie dziewczyny ... Siedzę i becze😭😭 w sobotę miałam transfer jeden bardzo ładny zarodeczek a drugi dostałam dla "towarzystwa" bo nie przetrwał by mrożenia w sobotę mam zrobic bthcg a w nocy obudziłam się z przekonaniem że nic z tego i w sumie to nie potrafiłam już zasnąć ... Nie potrafię pozbyć się tego uczucia 😢😢
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry