Patii_666
Fanka BB :)
Myślę że to normalne, macica się rozciąga.. Ja też to mam i póki nie krwawie i ból nie jest jakiś mega to tak ma byćMnie tylko matrwi ten ból brzucha i klucie jajników. Wściekne sie
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Myślę że to normalne, macica się rozciąga.. Ja też to mam i póki nie krwawie i ból nie jest jakiś mega to tak ma byćMnie tylko matrwi ten ból brzucha i klucie jajników. Wściekne sie
Mam to samo! Do tego ten ból promieniuje wzdłuż nogi, wydaje mi się, że to dość powszechne .Mnie tylko matrwi ten ból brzucha i klucie jajników. Wściekne sie
ObyMam to samo! Do tego ten ból promieniuje wzdłuż nogi, wydaje mi się, że to dość powszechne .
Trzymam mocno kciuki żeby tak nie było. Dużo dziewczyn mówi że dopiero po 6 tyg zaczęły czuć piersi.A mnie martwi brak bolu piersiehh, za długo byłam spokojna... ale minęło juz ok.6 dni od terminu miesiączki, a w zeszłym miesiacu przy pozytywnym teście właśnie na tym etapie przyszło krwawienie
muszę jakoś wytrzymać jeszcze ponad tydzień do wizyty
Ja w poprzedniej poronionej czułam już cycki z tydzień przed terminem miesiączki. Teraz dopiero że 4 dni po. Więc ciąża ciąży nie równaJa właśnie za cholerę nie potrafię sobie przypomnieć kiedy mnie zaczęły bolec w pierwszej ciazy. Bo, ze bolały to pamietam. Jak leżałam w lozku i mąż mnie chciał przytulić to miałam odruch, ze odsłaniałam sie ręka byle tylko piersi nie zahaczył![]()
Ja jutro zaczynaam 6tydzien i Tez nie mam bólu piersi, w pierwszej wgl chyba nie miałamTrzymam mocno kciuki żeby tak nie było. Dużo dziewczyn mówi że dopiero po 6 tyg zaczęły czuć piersi.
Hej kochana,ja biore metmorfin/glucophage to chyba to samo to na cukier jest?lekarz powiedzial ze to ok?bo ja to co lekarz to inna opinia,w poprzedniej nie bralam i jedna endrokrynolog powiedziala ze moze to dlatego poronilam,niby cukier ok,niby pcos moze insulinoodpornosc, takie niby nibyJuż po wizycie, udało mi się wskoczyć za kogoś wczoraj wieczorem u mojej ginekolog. Na razie ok, widoczny pęcherzyk ciążowy i woreczek żółtkowy. Na tą chwilę czekam co będzie dalej (poronienie miałam poprzednio w 7 tygodniu). Ale tym razem jestem "obstawiona" lekami i pod dobrą opieką mam cichą nadzieję, że może będzie dobrze. Czy są tu Dziewczyny też na lekach? Przyjmuję Euthyrox 88, Duphaston 3x, luteina 2x, Glucophage xr (do teraz 500, teraz mam mieć zmianę na 750), Acard no i Femibion 1, D3 2000. Trochę tego jest.