• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majowe mamy 2021

reklama
Dziewczyny macie racje.. ponad 2 lata w jednej pracy, zero l4 , jedna choroba w tym wykorzystane własne wolne..
Za 2 tyg mam wizyte i chyba już wtedy poprosze o l4.
10 lat pracy w zawodzie i ani jednego dnia zwolnienia. Ale pewnie jak teraz pójdę do na l4 to będą fochy i pretensje, ale o tym się nie dowiem bo to będzie takie pierdolenie za plecami. ;) Mam plan, że będę rżnąć kretynkę, że niby wpadłam i jest w szoku, żeby się ode mnie wszyscy odwalili. ;) poza tym mój pracodawca jedzie na minimalnej obsadzie i nigdy nie brał pod uwagę, że ktoś się może wykruszyć z takiego czy innego powodu więc sam jest sobie winien jeśli teraz będzie ciężko i będą braki kadrowe.
 
Hej.
Ja poszłam na l4 od razu po wizycie. Nie pracuje już tydzień. Pracuje w przedszkolu a to spore zagrożenie dla ciąży. Tej wczesnej. A potem to już się nie ma siły. Dyrkom jak mówiłam o ciąży to chciałam do końca września zostać, tak aby mogły kogoś za mnie znaleźć ale lekarka zabroniła, od razu dała l4. Także już drugą ciąże w tej placówce jestem na l4 i nie mam z tego powodu wyrzutów. Wiadomo, trochę szkoda było zostawić moją grupę, tęsknie za tymi dziećmi, miałam je od 2 latków a teraz będą kończyć 5, więc trochę się z żyliśmy. No nic, zostawiłam ich w najlepszych rękach, druga wychowawczyni to moja przyjaciółka i jest najlepsza na świecie. 😄
 
Ja miałam

Ja miałam to samo, na pierwszej wizycie nie było jeszcze serduszka i Pani doktor nie wiedziała czy się dobrze rozwija. Dwa dni później dostałam lekkiego krwawienia, pojechałam do Pani doktor A tam same dobre informacje krwawienie nic groźnego A co najważniejsze serduszko już biło.
Też mam taką nadzieję, w końcu do trzech razy sztuka, więc musi się udać tym razem 😅
 
Nie
Nie zabezpieczyliśmy się i to był jeden jedyny stosunek w tym cyklu😂 trwał on 7 minut, rano, zanim dzieci wstaną. Ten miesiąc mieliśmy mega zabiegany. Szybki seks, taki spontan na śpiocha. No trzeba mieć szczęście. Potem liczyłam czy miałam płodne dni wtedy i wyszło, ze ostatni dzień 😂 a Łukasz mówił, że to niemożliwe, że zdążył 😂😂😂😂
No to witaj w klubie. Prawie identyczna sytuacja. Rozumiem że jesteś szczęśliwa? Bo ja sama nie wiem, chwilami myślę że tragedia. I sama się biczuje jak można tak o dziecku myśleć, które się nie prosiło tutaj...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry