JK♥️♥️
Fanka BB :)
Ja 29.01 tak na prawdę zaczynam 1DS tak jest nazwane. Około 8.02 pobranie jajeczek. A o kolo 13-15.02 transfer. Taki wstępnie jest planTzn. jeszcze około dwa tygodnie stymulacji?
Ja mam krótki z antagonistą.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja 29.01 tak na prawdę zaczynam 1DS tak jest nazwane. Około 8.02 pobranie jajeczek. A o kolo 13-15.02 transfer. Taki wstępnie jest planTzn. jeszcze około dwa tygodnie stymulacji?
Ja mam krótki z antagonistą.
U mnie badanie kariotypu to była podstawa do ruszenia z ivf. Dlatego dziwie się nieraz że niektóre z dziewczyn tego nie mają. Ale jak widać co klinika to różne wymagania.Naszło mnie w nocy myślenie, ze skoro te zarodki wyraźnie zwalniają w 4 dobie i nic się nie nadawało do zamrożenia. To nawet jakby transfer był tych 3dobowych i jakimś cudem ciąża by się utrzymała to dziecko urodziloby się chore.
Takie mam myśli, przez brak kariotypu, na pewno nie ruszymy dalej bez tego badania. W ogóle teraz jestem zła na lekarza bo uważam, ze nie powinien ruszać z procedura ivf bez kariotypu.
Ja nie miałam tego badania. Wszystko zależy od przyczyny niepłodności.U mnie badanie kariotypu to była podstawa do ruszenia z ivf. Dlatego dziwie się nieraz że niektóre z dziewczyn tego nie mają. Ale jak widać co klinika to różne wymagania.![]()
Nie myśl jeszcze o tym aż tak bardzo, wypróbujcie jeszcze inne opcje! Kurcze a może jak rozmroża druga dziesiątkę to dołożyć aktywację oocytów? U mnie akurat wyszło to jeszcze gorzej niż bez aktywacji, a nóż u Was pomoże. A mąż może niech wykona jeszcze badanie fragmentacji dna plemnika i test hba? Z tego co kojarzę te badania są dostępne w OvumTak właśnie zrobię i do tego kariotyp. Leczymy się u doktora W.
To przez słowa embriologa przeszłam prawie załamanie nerwowe: sny koszmary, przepłakane godziny i ja i mąż. Też nie lubię owijania w bawełnę ale jego słowa mnie złamały. Zarodki przestały się rozwijać w 4 dobie -wszystkie, ratuje Państwa tylko podmiana gamet.
To nasza pierwsza próba, mąż miał badania nasienia we wrześniu, owszem były bardzo dobre, mimo żylaków powrózka nasiennego (łącznie z byciem dawcą), w między czasie mieliśmy sporo stresu bo trafił nam się oszust (spora kwota, sprawa w sądzie itd.), później mąż był na kursie i w dniu punkcji miał egzamin. Zdecydowaliśmy się na ICSI ale de facto nie wiemy jakie te wyniki w dniu punkcji/zapłodnienia były bo jeszcze rok temu, były złe/na granicy (mąż dostał lekarstwa na żylaki, suple, lepiej się odżywia, zrezygnował z alkoholu i bardzo się poprawiły).
Ja przy Marcelinie też zrobiłam test już po becie . Tylko elektroniczny na pamiątkę miał byćGratuluję widokuja się zastanawiam, czy robić przed weryfikacją test 6 dnia... Ale to by była głupota jednak.
Ale wiesz, doskonale rozumiem, że chciałaś zrobić ten test mimo pozytywnej bety. Tez bym chciała kiedyś ujrzeć ten widok, tak mimo wszystko.
U mnie kariotypy też były od razu wymagane, a moją przyczyną była niedrożność jednego jajowodu. Więc to raczej podejście kliniki - moja była zje.bana ale chociaż to jedno im się udałoJa nie miałam tego badania. Wszystko zależy od przyczyny niepłodności.
U mnie tez było podstawą wlasnie czekam na wyniki.U mnie badanie kariotypu to była podstawa do ruszenia z ivf. Dlatego dziwie się nieraz że niektóre z dziewczyn tego nie mają. Ale jak widać co klinika to różne wymagania.![]()