Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Szkoda, ze to sie nie przesuwa skoro punkcji nie ma ;( ale dobrze ze jeszcze zawalczysz!Tak, nie będę już miała refundacji. Ale raczej podejmiemy jeszcze jedną próbę. Powiem niech mi przepisze najtańsze do stymulacji, bo bida w kraju![]()
Oj tam, zaraz z miejsca zarządził stymulację więc choć ten kłopot masz z głowy. Jeździ po PL, daje upuścić sobie krwi.....myślę że jest całkiem dobrym mężem.Oj, co ty. On jest jeszcze bardziej wredny niż ja
. Żeby nie powiedzieć, że to kawał chu,ja z niego
I lubi mówić prawdę w oczy, więc tylko samych wytrwałych kumpli ma.
A chcemy spróbować bo jednak ciężko się poddać w przedbiegach...
Coś mnie kaszel meczy i katar, a muszę cicho kaszleć bo się opalam a stara sąsiadką jest za płotem i zaraz będzie mi pier,dolic![]()
1,05 było w styczniu. Więc szału nie ma. Do tej pory myslalam, że tragedii nie ma, ale ostatnie dwie stymulację pokazują raczej że się kończęA jakie masz AMH, że ona w ogóle takie teksty sypie?
Łzy same cisną się do oczuRozmawiałam z moja panią dr z kliniki z Poznania. Potwierdziła wszystko to co lekarz tutaj. Dochodzi tylko kwestia tego ze nie jest to spowodowane infekcja ani niewydolnością szyjki. To kwestia tkanek. To tak jak niektórzy maja napięta a niektórzy luźna skore. Każda kolejna ciąża będzie z marszu obarczona ogromnym ryzykiem. Zaczynamy myśleć o wdrożeniu planu B : będziemy myśleć o adopcji. Teraz tylko kwestia aby to się jak najszybciej rozwiązało i żebym mogła się napić wina i odpocząć.
Ja mam dziś 9dc i jestem w trakcie stymulacji. Mój progesteron wynosi 0,8Ale to pewnie inaczej jest jak mrożony
..bo widzisz do punkcji miałam 3.69 a napewno się zmieniło bo brałam lutinus a jednak 5 dni do transferu...szczerze już mi głowa pęka
Ja już przestałam w to wierzyć. Boje się każdej wizyty w toalecie. Jak się „zacznie” to nawet nie będę mieć skurczy tylko po prostu poczujeŁzy same cisną się do oczuOkropnie mi przykro... Nie słyszałam jeszcze o teorii słabych tkanek, tzn to jest właśnie niewydolność szyjkowo ciesniowa. Skoro u Ciebie była bakteria to chyba ona też nie była obojętna dla szyjki. Znam dziewczynę z tego forum sprzed lat która niestety znalazła się w podobnej sytuacji w ciąży bliźniaczej jakoś na podobnym etapie lub kilka tygodni później. Kolejna ciąża już pojedyncza donoszona beż szwu. Przy skrajnie słabej szyjce zakłada się taśmę TAC przez brzuch jeszcze przed ciąża i ona jest bardzo skuteczna lub można szew założyć już w 12 max 14tc. Są rozwiązania jeśli się planuje je wcześnie. Ja nadal mam nadzieję że u Was wydarzy się cud
Bez przesady... U mnie przy 0,34 najtańszymi lekami wytrzepali 3 komórki, z czego mieliśmy 2 zarodki... Przypominam, że nasienie mojego Pana-męża to dramat, więc nie daj sobie wmówić, że to koniec...1,05 było w styczniu. Więc szału nie ma. Do tej pory myslalam, że tragedii nie ma, ale ostatnie dwie stymulację pokazują raczej że się kończę
Fredziu jakie tam kończysz, pisałam Ci już że kończylam to się ją z o połowie niższa rezerwacja, kilkoma marnymi antralnymi i słabiutka reakcja na duże dawki leków. Mimo to ta druga stymulacji rok temu dala nam aż 3 blastocysty, poprzednia 0.. Obraz na usg przed moja punkcja był mniej optymistyczny niż u Ciebie także ja nadal myślę że to nie jest na straty. Chociaż jeśli przerwiesz i stratna będzie tylko kilka setek i zaraz podejdziesz do nowej to może być lepiej. Pytaj lekarkę o stymulacje w drugiej fazie cyklu tuż po owulacji z tej. Coraz więcej klinik to stosuje jak jest niska rezerwą i słaba odpowiedź na stymulacje bo trochę lepiej rekrutują się pęcherzyki1,05 było w styczniu. Więc szału nie ma. Do tej pory myslalam, że tragedii nie ma, ale ostatnie dwie stymulację pokazują raczej że się kończę