reklama

Majowe Mamy 2022

Mi moja diabetolog powiedziała, że nie da się pokonać tych rannych cukrów dietą. U mnie zero logiki, bo po dniach kiedy np nie przekraczam 130 i jem ultra zdrowo mam 99 rano, a dziś 95 po tym wypadku z KFC :)

@Cyrknakółkach dzięki, to pocieszające :)

Ja to w ogóle jakąś depresję ciążową chyba zaliczam. Od 2 tygodni jestem w takim dołku, że masakra, ciągłe mdłości, bóle (rwa kulszowa), budzę się jak połamana, zero frajdy, czy chęci na cokolwiek. Najchętniej bym spała, ale czasem jak za długo leżę to też się wkurzam😅 Znam już trochę swoją psychikę i wiem, że to w dużej mierze zbliżające się Nifty i usg czwartkowe mnie stresują + oczywiście jestem już wyczerpana tymi mdłościami całodziennymi. Idę zaraz pospacerować, może chociaż +2 do humoru dostanę ;)
 
reklama
@Balbina90 ja nie mam ostatnio w ogóle rozpierania i bólu w podbrzuszu, ale taki niewciągalny mały brzuch mam. Bolą mnie piersi, jestem zła jak osa i smutna, no i mdłości jakieś 11 godzin dziennie ;) Ale Ty jesteś 12+1 to już inna bajka (ja dziś 9+6), czytałam na wyższych wątkach, że dziewczyny w ogóle nie czują, że są w ciąży i się martwią przed badaniami, a wszystko ok potem :)
 
Cześć dziewczyny 🙂 ja dzisiaj 12+1 i powiem Wam, że ta ciąża mocno mnie oszczędza bo nie miałam mdłości, natomiast byłam bardzo zmęczona. W czwartek mam prenatalne i powiem Wam, że się stresuje, bo ja się w ogóle w ciąży nie czuję 🤷‍♀️ aż się martwię czy wszystko gra. Brzuch nie rośnie, rano jest taki jak zawsze, cycki już od dawna nie bolą, tylko sutki mam wrażliwe no i gdyby nie więzadła, które czuje i rozpieranie w brzuchu to bym nie pomyślała, że jestem w ciazy. Mam nadzieję, że z dzidzią wszystko dobrze, ale jakoś zaczynam się martwić. A jak jest u Was? Jakie macie dolegliwości oprócz mdłości.
 
Ostatnia edycja:
Też nie mam mdłości, czasami zgaga mnie dopada...
Ale poza tym tylko zmęczenie i zasypianie o losowych porach dnia...

I w żadnej ciąży nie miałam mdłości

I ogólnie lekkie wyczulenie na zapachy - ale to nie wiem czy nie jest psychosomatyczne, bo bez ciąży też mi się zdarzało reagować...

Już jako nastolatka w mięsnych i rybnych dosłownie mdlałam (w kościele jak jest kadzidło też padam)

Ooo, to ja tak mam od zawsze na perfumy! Sama nie mogę używać i nikt koło mnie nie może. Mi się od razu słabo robi i niedobrze. A w ciąży to bardzo stałam się wyczulona na czosnek, ale już taki przetrawiony. Z odległości kilku metrów potrafię wyczuc kto jadł danie z czosnkiem i mega mi to śmierdzi 😋
 
Mi moja diabetolog powiedziała, że nie da się pokonać tych rannych cukrów dietą. U mnie zero logiki, bo po dniach kiedy np nie przekraczam 130 i jem ultra zdrowo mam 99 rano, a dziś 95 po tym wypadku z KFC :)

@Cyrknakółkach dzięki, to pocieszające :)

Ja to w ogóle jakąś depresję ciążową chyba zaliczam. Od 2 tygodni jestem w takim dołku, że masakra, ciągłe mdłości, bóle (rwa kulszowa), budzę się jak połamana, zero frajdy, czy chęci na cokolwiek. Najchętniej bym spała, ale czasem jak za długo leżę to też się wkurzam😅 Znam już trochę swoją psychikę i wiem, że to w dużej mierze zbliżające się Nifty i usg czwartkowe mnie stresują + oczywiście jestem już wyczerpana tymi mdłościami całodziennymi. Idę zaraz pospacerować, może chociaż +2 do humoru dostanę ;)
To co Lekarz To co innego mówi. Póki co nie mam problemu,ten 1x więc 0się nie przejmuje jakoś specjalnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry