Cześć. Moja córka za dwa tygodnie skończy 5 miesięcy. W grudniu zaczęła bardzo delikatnie pokasływać, bez innych objawów. Osluchowo było czysto, myślałam, ze to przez suche powietrze w domu. Później tak się zdarzyło, że w styczniu córka trafiła do szpitala, tam miała rtg klatki piersiowej, wszystko ok. Kaszelek ciagle się utrzymywał, w szpitalu kazali inhalować zielonym nebu dose, ale nie pomogło. Natomiast teraz kaszel robi się coraz mocniejszy, jest suchy i są to jednorazowo 2-3 kaszlnięcia i tak kilkanaście razy na dobę. Widziało ją kilku lekarzy i nic się nie dowiedziałam, poza tym, że jest osłuchowo czysta, ale może to alergia, ale na syrop za wcześnie, bo nie ma 6 miesięcy. Nie ma kataru, gorączki, nic! Tylko ten kaszelek. Może ktoś coś doradzi, bo mi już ręce opadają…