kamejka
Fanka BB :)
A co do znieczulenia to dowiedz się czy w szpitalu w którym planujesz rodzić jest w ogóle taka opcja. Niestety nie wszystkie szpitale oferują znieczulenie. Żałosne ale niestety takie są realia. Często bywa też tak, że ogólnie znieczulenie jest, ale nie zawsze mogą podać, no bo musi być anestezjolog a on może akurat nie być w pracy... Więc podpytaj jeszcze przed porodem jeśli Ci zależy na znieczuleniu.
No i też jest tak że znieczulenie podaje się w konkretnym momencie porodu, nie pamiętam kiedy, jakiś przedział rozwarcia szyjki musi być. Więc jak przyjedziesz za późno to nie dostaniesz. I też niestety trzeba dotrwać do tego etapu minimalnego rozwarcia a to może potrwać, każda ma inaczej. Więc na bol trzeba się nastawić na pewno.
Aha no i walcz o swoje czyli dopominaj się o to znieczulenie. Bo różnie z tą opieką podczas porodu jest.
Ja trochę bałam się porodu naturalnego, ale szczerze mówiąc to już pod koniec ciąży było mi ciężko, że już chciałam żeby się zaczęło. Popłakałam się mężowi wieczorem że ja już nie dam rady dłużej nosić tego brzucha i na następny dzień o 6 rano odeszły mi wody
byłam cała w skowronkach że to już i mąż nie mógł nie zrozumieć z czego ja tak się cieszę skoro czeka mnie wizja porodu
no ale ja miałam inna perspektywę.
I wiecie mi tak przykro jest że nie udało się ani razu urodzic naturalnie. Mimo tego że to ból i ogólnie trudne doświadczenie to właśnie chciałabym przez to przejść i zobaczyć jak to jest. Mieć takie wspomnienie. No ale nie było mi to dane i już nie będzie. Pewnie niektóre mamy po porodzie sn powiedzą że naprawdę nie ma czego żałować heheh i pewnie mają rację
ale mimo to ja tak właśnie czuje
No i też jest tak że znieczulenie podaje się w konkretnym momencie porodu, nie pamiętam kiedy, jakiś przedział rozwarcia szyjki musi być. Więc jak przyjedziesz za późno to nie dostaniesz. I też niestety trzeba dotrwać do tego etapu minimalnego rozwarcia a to może potrwać, każda ma inaczej. Więc na bol trzeba się nastawić na pewno.
Aha no i walcz o swoje czyli dopominaj się o to znieczulenie. Bo różnie z tą opieką podczas porodu jest.
Ja trochę bałam się porodu naturalnego, ale szczerze mówiąc to już pod koniec ciąży było mi ciężko, że już chciałam żeby się zaczęło. Popłakałam się mężowi wieczorem że ja już nie dam rady dłużej nosić tego brzucha i na następny dzień o 6 rano odeszły mi wody
I wiecie mi tak przykro jest że nie udało się ani razu urodzic naturalnie. Mimo tego że to ból i ogólnie trudne doświadczenie to właśnie chciałabym przez to przejść i zobaczyć jak to jest. Mieć takie wspomnienie. No ale nie było mi to dane i już nie będzie. Pewnie niektóre mamy po porodzie sn powiedzą że naprawdę nie ma czego żałować heheh i pewnie mają rację