Sun flower35
Fanka BB :)
Zrób jutro test innej firmy. Najlepsza beta, ale jak dobrze kojarzę chyba nie masz jak zrobić.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Być może implantacja (o ile miałaś owu potwierdzone monitoringiem). Ja bym odczekała 48h - bo tyle trzeba na wytworzenie bety - i zrobiła test o czułości 10.Dziewczyny kiedy zrobić test? Jestem jakoś 8-9 dni po owulacji, dziś 22 DC i ujrzałam brunatną plamkę na bieliźnie,do miesiączki równe 7 dni ,co to może oznaczać?
Akurat mam pinki strumieniowe. Miałam testować 1go czerwca czyli dzień przed spodziewaną miesiączką. Poczekać do 1go ?Być może implantacja (o ile miałaś owu potwierdzone monitoringiem). Ja bym odczekała 48h - bo tyle trzeba na wytworzenie bety - i zrobiła test o czułości 10.
Ja też miałam 9 dpo brązowe plamienie i po 4 dniach wyszedł mi pozytywny pink strumieniowy, była lekka kreseczka (on ma chyba czułość 10?Dziewczyny kiedy zrobić test? Jestem jakoś 8-9 dni po owulacji, dziś 22 DC i ujrzałam brunatną plamkę na bieliźnie,do miesiączki równe 7 dni ,co to może oznaczać?
Wszystko zależy czy dasz radę wytrzymaćAkurat mam pinki strumieniowe. Miałam testować 1go czerwca czyli dzień przed spodziewaną miesiączką. Poczekać do 1go ?
Chyba byłby cud,gdyby się okazało, że jestem w ciąży. Nie chcę robić sobie nadziei.Ja też miałam 9 dpo brązowe plamienie i po 4 dniach wyszedł mi pozytywny pink strumieniowy, była lekka kreseczka (on ma chyba czułość 10?) I tego samego dnia zrobiłam betę z krwi 47,5
. Robiłam jeszcze 2 dni po tym plamieniu test z facelle paskowy i był negatywny. Obecnie 17t2d
![]()
Aż się boję zrobić testWszystko zależy czy dasz radę wytrzymaćja jestem zwolennikiem testowania jak @ się spóźnia. Ale wiem, że czasami ciężko wytrzymać. Jeżeli to implantacja, za 48h test powinien być pozytywny.
Trzymam kciukiAż się boję zrobić testuwierzcie mi, że gdyby tak było to byłby cud.
Ja zrobiłam 4dni po spóźniającej się miesiączce, bo też nie chciałam zapeszyc, a to był cykl, który był wg mnie stracony (przeziębiony partner, moje leki, które czasowo mogły wpłynąć na brak owulacji)... Też miałam plamienia, najpierw z niteczkami krwi. Ale po tych 4 dniach już nie potrzebowałam testu, żeby wiedzieć, że się udało, choć oczywiście go zrobiłamAż się boję zrobić testuwierzcie mi, że gdyby tak było to byłby cud.