Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Oj zdecydowanieChyba nie ten wątek![]()
Ja dokładnie to samo, od początku do końca. No może flanelka jedna, dwie się przydały. Kładłam zamiennie na przewijaku, żeby dziecko nie leżało na zimnej ceratce.Dla mnie zbędne były pieluchy flanelowe. Kupiłam ich sporo a w ogóle ich nie używałam. Body kopertowych nie lubiłam bo dekolt wypadał gdzieś na środku brzuszka. Wolałam zwykłe zakładane przez głowę. Żałuję też zakupu wózka 2 w 1. Teraz zrobiłabym inaczej. Kupiłabym używkę jakąś a zainwestowała więcej w dobrą spacerówkę.
Pieluszki się przydają, na stałe używam 4 kocykow (dziany, polarowy, bambusowy i minky), w ogóle otulaczy nie używałam (sprawdziły się tylko jako osłonka przed słońcem do wózka i tu polecam takie klipsy którymi można taka pieluszkę do wózka przypiąć), rożek to do szpitala must have i u nas przez pierwsze tygodnie był używany. Na pewno niezbędna jest poduszka do karmienia (ja używałam rogalik motherhood, sprawdzałam kilka i ta była najlepsza, a na wyjazdach podróżna boppy- dużo od początku z małym podróżujemy, i zależało mi na czymś kompaktowym).Oj, jest tego mnóstwo. Od tony pieluszek muslinowych, bambusowych, kocykow, otulaczy, śpiworków itp., po kosze Mojżesza, rożki, gniazdkaZ kosmetykami nie mam problemu (stawiam na absolutne minimum), z ubrankami raczej tez nie (juz wiem, że mam za dużo)
![]()
hah, to ja w drugą stronę - syn w 38tc urodził się z 4340g wagi i 64cm także nawet i 62 były na styk, żeby nie powiedzieć, że za małe jak się spinał.Ja jeszcze żałuje, że miałam mało ubranek w rozmiarze 50, bo w 56 mi się dzieci topiły![]()
My mieliśmy cybex aton 5 bo miał dobre oceny w ADACu i cenę, ale żałowałam tego wyboru, bo był ciężki. Teraz luźno zastanawiam się nad maxi cosi coral, bo z kolei jest super lekki (ma taki wkład w którym nosisz dziecko bez konieczności noszenia całej skorupy). Moim zdaniem nie warto inwestowac jakoś dużo w ten pierwsze fotelik, tylko tyle żeby miał ocenę 4 albo 5 w testach zderzeniowych, bo dzieciom szybko robi się niewygodnie i po roczku już trzeba kupić taki bardziej siedzący. Generalnie też sama cena nie jest wyznacznikiem bezpieczeństwa, bo widywałam relatywnie drogie foteliki z oceną 3 (na 5) w testach.To ja od razu tez się dołączę. Wybrałam fotelik samochodowy a każdy mi powtarza ze za drogi itp, ale kierowałam sie bezpieczeństwem i wygoda malucha, bo z tego co wiem to foteliki z wózków 3v1 to takie antymandaty i nic więcej. Jakie foteliki samochodowe kupowalyscie dla noworodka ?