No niestety takie rzeczy się zdarzają.
Miałam identyczną sytuację. Powiedziałam przełożone ,że jestem.w ciąży ale mam krwawienia i słabo to wygląda prosząc ja o dyskrecję i poszłam na l4. Puste jajo płodowe.
Oczywiscie z dyskrecji dupa.
Leżąc w szpitalu ludzie z pracy wysłali mi gratulacje na Messenger;( A ja czekałam na zabieg ;(
Potem wróciłam z pracy i największą plotkara w.firmie wchodząc po schodach drze mordę, że słyszała że byłam w ciąży na pół biura. Super , oczywiście bez dobrych rad się nie obyło.
Ludzie są straszni .
Nie przejmuj się . Powiedz że nie chcesz rozmawiać na ten temat albo zwyczajnie żeby zajęli się swoimi sprawami.