Ty możesz iść wcześniej i grzać nam miejsce!
Ja to całe życie (tj od czasu bycia z moim mężem) mówię, że urodzę we wrześniu. Bo ja z września, on z września, ślub w okolicach września, zaręczyny też, zaczęliśmy chodzić, no wszystko w okół tego września. I nie zdziwię się jak w sylwestra zaciążę i we wrześniu urodzę - bo tak łaziłam i opowiadałam. A po tym powiem, że to wszystko co mnie spotkało przez to, że mówiłam "dziecko we wrześniu, nie będę robiła co chwile urodzin. Jedna wspólna impreza".

to taki śmiech przez łzy ofc.
Więc w listopadzie też już mogę iść, bo sierpień to blisko września. Pójdziemy razem