reklama

Alergia/dermatozy ciążowe-świerzbiączka?

Jagoda132

Fanka BB :)
Witam,
Potrzebuje pomocy i porady od kogoś kto być może zetknął się problemem, który wystąpił u mnie.
Zaczęło się około 3 tygodnie temu. Najpierw myślałam, ze mam zapalenie mieszków włosowych na nodze, po goleniu, zaczęłam się drapać w dwóch miejscach, bo okropnie swędziało. Wdała się jakaś infekcja bakteryjna i utworzyły się brzydkie strupki/rany, które bardzo po mału się goja. Jednak zaraz po tym zaczęły się pojawiać kolejne małe wypryski, grudki koło ranek, potem dalej, na kolanach i teraz mam je na rękach, udach, plecach i kilka na brzuchu, okropnie swędzą i rozprzestrzeniają się. W dotyku po 2 dniach tak jakby zasuszają się, są chropowate, ale nadal są widoczne i swędzą. Staram się tego nie drapać, ale brakuje mi już sił. Wyglądam i czuje się coraz gorzej w tym stanie.
Robiłam próby wątrobowe i kwasy żółciowe-wszystko w normie.
Wyczytałam, ze może to być świerzbiączka ciężarnych. Proszę pomóżcie, czy któraś z was zetknęła się z tym? Jak wyglądało leczenie? Są jakieś domowe sposoby na łagodzenie tego?
Jestem dopiero w 21 tygodniu ciąży, jutro mam wizytę u rodzinnego i dermatologa. :(
 
reklama
Jak to się leczy/uśmierza te objawy w ciąży? Jak Ty sobie z tym radziłaś?
Obawiam się, ze dojdzie do tego, ze jedynym sposobem będzie zastosowanie sterydów/antybiotyków, a nie chce zaszkodzić dziecku.
 
Jak to się leczy/uśmierza te objawy w ciąży? Jak Ty sobie z tym radziłaś?
Obawiam się, ze dojdzie do tego, ze jedynym sposobem będzie zastosowanie sterydów/antybiotyków, a nie chce zaszkodzić dziecku.
Zanim się dostałam do dermatologa to mi akurat zeszło z palców rąk i stóp i nie było co pokazać lekarzowi, a potem zaczęło się na dekolcie i plecach... Próbowałam trochę różnych maści ale nic nie pomagało, no męczyłam się z tym i tyle :/ Akurat to co mi wyskoczyło na palcach u rąk to mam co roku w lecie, to najprawdopodobniej wypryski potnicowe, nasila się jak jest ciepło. Tylko że w ciązy bardzo się zaostrzyło i wyszło również na stopach.
 
Moim drodzy wracam z tematem wysypki.
Niestety żadne preparaty do smarowania nic nie dają. Wysypka dalej się rozprzestrzenia i swędzi . Dermatolog stwierdził, ze wygląda to na liszaj płaski ( na 100% nie potwierdził), który nie zagraża dziecku, ale jest niestety bardzo uciążliwy. Jest to choroba na podłożu autoimmunologicznym, mogą wpływać na to hormony, silny stres.
Wyglądam i czuje się okropnie. Sterydy w postaci kremów, czy masci nic nie dawały, wapno do picia tez nic - ostawilam. Zaczęłam smarować pudrem w kremie i może po 2 dniach krostki lekko przyschły w niektórych miejscach, ale i tak słabo to się goi.
Myślałam o ponowieniu prób wątrobowych (robiłam 2 tygodnie temu i byly w normie) oraz kwasów żółciowych ( tez w normie wynik <4,75, gdzie norma jest <10).
Zrezygnowałam ze słodkiego, odżywiam się zdrowo - poprawy brak.
Jestem teraz w 23 tygodniu i boje sie co dalej. Najbliższą wizytę u lekarza prowadzącego mam za tydzień.
Czy macie jakieś i nie sposoby na radzenie sobie z tym? Proszę o rady i wasze doświadczenia.
 
Moim drodzy wracam z tematem wysypki.
Niestety żadne preparaty do smarowania nic nie dają. Wysypka dalej się rozprzestrzenia i swędzi . Dermatolog stwierdził, ze wygląda to na liszaj płaski ( na 100% nie potwierdził), który nie zagraża dziecku, ale jest niestety bardzo uciążliwy. Jest to choroba na podłożu autoimmunologicznym, mogą wpływać na to hormony, silny stres.
Wyglądam i czuje się okropnie. Sterydy w postaci kremów, czy masci nic nie dawały, wapno do picia tez nic - ostawilam. Zaczęłam smarować pudrem w kremie i może po 2 dniach krostki lekko przyschły w niektórych miejscach, ale i tak słabo to się goi.
Myślałam o ponowieniu prób wątrobowych (robiłam 2 tygodnie temu i byly w normie) oraz kwasów żółciowych ( tez w normie wynik <4,75, gdzie norma jest <10).
Zrezygnowałam ze słodkiego, odżywiam się zdrowo - poprawy brak.
Jestem teraz w 23 tygodniu i boje sie co dalej. Najbliższą wizytę u lekarza prowadzącego mam za tydzień.
Czy macie jakieś i nie sposoby na radzenie sobie z tym? Proszę o rady i wasze doświadczenia.
Polecano mi spray SOS firmy Bioderma, ale sama nie korzystałam, więc nie wiem czy działa... Jeszcze bym do alergologa się przeszla
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry