• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

L4 ciążowe a obrona na studiach

  • Starter tematu Starter tematu PAULINA143371
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
to niedobrze. może nie będę brała tego L4 i będę się męczyć w robocie do czerwca.
przeczytałam, że korzystając z L4 nie można być nawet na indywidualnym toku studiów, ani bronić dyplomu. musiałabym wziąć urlop i zdawać za rok.
Ale czemu Ty masz się tam męczyć? To dobry moment na postawienie granic i przestanie robiebia wszystkiego za wszystkich. Masz prawo do przerwy co godzinę, korzystaj. Spaceruj po biurze.

Generalnie te dolegliwości, które opisujesz dą normalne we wczesnej ciązy. Szaleją hormony organizm się musi nauczyc funkcjonować. Do tego macica już się powoli szykuje do rozciągania, więc ten ból wcale nie musi być od adrenaliny czy stresu.
 
reklama
Pracodawca jak się dowie to powinnaś mieć lżej generalnie bo sama ciąża nie jest wskazaniem do wzięcia L4. Co innego jak ciąża jest zagrożona- wtedy nawet musowo a co innego jak to są dolegliwości. Prawie każda kobieta je ma i jakoś żyć z tym musi i pracować.
 
Stres na studiach i przy obronie jest większy jak na codzien w pracy więc odpuść sobie. Zawsze można wziąć dziekankę na rok( korzystałam z tego) a późniejszy rok z córką idealne wpasował się w zakończenie studiów i obronę. Ba początku dzieciątko dużo śpi i leży z Tobą. Można leżeć i czytać notatki, uczuć się na egzaminy.
 
Ja w sumie miałam trochę podobnie.
Podchodziłam do obrony jakoś w 8/9 tyg ciąży, na L4 nie byłam - praca full etat + studia w trybie zaocznym.
Z tego co mi wiadomo, nie bardzo można wziąć dziekankę na ostatnim semetrze. Indywidualny tok raczej też.
Aczkolwiek, no szczerze... mam znajome, które w naprawdę wysokich ciążach podchodziły do obrony normalnie i zdrowym, fizjologicznym ciążom to wcale nie zagraża.
 
Ja w sumie miałam trochę podobnie.
Podchodziłam do obrony jakoś w 8/9 tyg ciąży, na L4 nie byłam - praca full etat + studia w trybie zaocznym.
Z tego co mi wiadomo, nie bardzo można wziąć dziekankę na ostatnim semetrze. Indywidualny tok raczej też.
Aczkolwiek, no szczerze... mam znajome, które w naprawdę wysokich ciążach podchodziły do obrony normalnie i zdrowym, fizjologicznym ciążom to wcale nie zagraża.
Masz rację, nie można ale mi panie w dziekanacie poleciły abym dobrowolnie spisała się o rok niżej że względu na sprawy osobiste, oceny zostały mi przepisane i tylko różnice programowa musiałam zaliczyć (jeden przedmiot) przed samą obrona. Dla mnie to nadal ,,dziekanka" ale faktycznie, inaczej na papierze wyglądała.
 
Masz rację, nie można ale mi panie w dziekanacie poleciły abym dobrowolnie spisała się o rok niżej że względu na sprawy osobiste, oceny zostały mi przepisane i tylko różnice programowa musiałam zaliczyć (jeden przedmiot) przed samą obrona. Dla mnie to nadal ,,dziekanka" ale faktycznie, inaczej na papierze wyglądała.
Hmm, no szczerze nie słyszałam o takim rozwiązaniu, ale pytanie jakie studia robi autorka... jak tylko mgr to przepisanie rok w dół to jednak lipa trochę tak mi się wydaje, no ale nie wiem. Nie spotkałam się.
 
Hmm, no szczerze nie słyszałam o takim rozwiązaniu, ale pytanie jakie studia robi autorka... jak tylko mgr to przepisanie rok w dół to jednak lipa trochę tak mi się wydaje, no ale nie wiem. Nie spotkałam się.
U mnie najważniejsze było żeby przypadkiem nie przerwać albo wylecieć bo od zera wtedy każą zaczynać. Więc mi było wygodniej wziąć ,,dziekankę" machnąć jedna różnice programowa i spokojnie pisać pracę i szykowac się do obrony. Zresztą po studiach musiałam odbyć staż zawodowy w ciągu jakiegoś czasu więc też byłby problem z takim maluszkiem kombinować więc mi było na rękę przesunąć wszytsko o rok. Ale ja byłam na L4 w wielkości lezacy w domu rodzinnym, a studia 200km od domu więc na bank ktoś by mnie zwietrzył w końcu, i faktycznie często źle się czułam, dodam, że to było 13lat temu. Ale nie chodzi o historię a i fakt, bo wiem jedno, nie wolno się poddawać i trzeba szukać rozwiązania. A teraz, przy samej mecie nie można odpuścić. Więc trzymam kciuki i poprostu mówię: trzeba kombinować.
 
Ale w czerwcu dziewczyna będzie dopiero w 5-6 miesiącu ciąży.
Więc o ile ciąża nie będzie zagrożona, to może normalnie pracować i uczęszczać na zajęcia.
Tak bez kombinowania.
 
reklama
Ale w czerwcu dziewczyna będzie dopiero w 5-6 miesiącu ciąży.
Więc o ile ciąża nie będzie zagrożona, to może normalnie pracować i uczęszczać na zajęcia.
Tak bez kombinowania.
Tylko że w sumie to tak: na razie mamy 4/5 TC, czyli lekko wcześnie, jak rozumiem nawet bez bety, bez wizyty u lekarza. Ale już jest na tyle złe samopoczucie i stres w pracy, że zakładamy z góry: obrona w czerwcu już od lutego jest niemożliwa... Więc chyba już dziś praca jest wykluczona, studia również ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry