• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Ja zrozumiałam, że napisałaś, że odpada etap jajowodowy, więc że implantacja jest szybciej niż w przypadku ciąży naturalnej, a właściwie czasowo wypada to spójnie.
Ja pisałam w odpowiedzi do Oli, która napisała, ze moment transferu to moment owulacji. Poprawiłam ją, że moment transferu to moment owulacji + ilość dni zarodka. Czyli w momencie transferu zarodek jest już po etapie jajowodowym teoretycznie (5 dniowy). Do tego nawiązywałam, nie chodziło o porównywanie tego do ciąży in vivo.
 
reklama
Ja pisałam w odpowiedzi do Oli, która napisała, ze moment transferu to moment owulacji. Poprawiłam ją, że moment transferu to moment owulacji + ilość dni zarodka. Czyli w momencie transferu zarodek jest już po etapie jajowodowym teoretycznie (5 dniowy). Do tego nawiązywałam, nie chodziło o porównywanie tego do ciąży in vivo.
aaa :)
To się nie zrozumiałyśmy. Ale już wszystko jasne
 
Transfer to dzień owulacji + dni zarodka, wiec implantacja jest szybciej. Odchodzi cały etap jajowodowy.

Chodziło mi o to, żeby mniej więcej pokazać dlaczego owulacja przy "zwykłych" staraniach może się przesunąć, a w przypadku in vitro nie.
Wiadomo, że w teorii jak transferujesz 5 dniowego mrozaka, to najlepiej jakby się od razu implantował skoro jest podany bezpośrednio do macicy, ale to nie zawsze tak działa.

Niemniej jednak większość klinik zaleca weryfikację 10 dni po transferze bo to takie mniej więcej 15 dni po owulacji (która tu jest potwierdzona) więc albo jest albo nie ma ciąży i żadnego przesunięcia tu nie będzie jak to sugeruje @Agunia1401
 
Hej :) jestem tutaj nowa , od dłuższego czasu czytam forum i postanowilam że dołącze 😁
Jestem wlasnie po stymulacji protokolem krótkim ( zastrzyki mensinorm i puregon plus Orgalutran) , w czasie punkcji pobranych 10 komorek z czego 8 bylo prawidlowych , na 3 dobę bylo zaplodnionych 6 , niestety na 5 dobę dotrwal tylko jeden zarodek 3.1.1 (3AA)
JesCze przed punkcja wiedzialam, ze transfer bedzie odroczony ( estradiol na poziomie 5 tysiecy)
Teraz jestem po drugiej wizycie 13 dzien cyklu, hormony i jajniki ustabilizowaly sie po stymulacji wiec jest dobrze , zwiększone mam dawki estrofemu ( 2x1 dopochwowo plus 3x1 doustnie) poniewaz endometrium jest za małe, w sobote kolejna wizyta ;) i czekam na decyzje kiedy transfer.
Pozdrawiam 👋 🦋🦋
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry