• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

🍁Październikowe kreski ! 🍎

reklama
Głupie pytanie - jak ostatnia cytologię miałam pobraną 12.10 ale wynik dostałam 24.10 to do kiedy myślicie, że liczy się rok jej „ważności”? 😁 dopytam oczywiście w sobotę, ale teraz mam taką rozkmine 😁
 
Ja wiem po moim że mega się stresowal , bardziej tego że musi to zrobić wiedząc że obok są ludzie 😅 za 1 razem się nie udało ,nie miałam do niego pretensji ,no trudno ale wiedział że będzie na pewno musiał iść jeszcze raz . Nasza lekarka też mu powiedziała ,jak powiedział że się stresuje że no niestety ale dziecko chcemy razem więc on też musi badania zrobić . Wiadomo wynikami też się stresowal , jak przyszły to od razu wyszukiwał w internecie co zrobić żeby je poprawić . Sam sobie postawił cele różne i narazie się ich trzyma . Sam pamięta codziennie o łykaniu supli także jestem dumna 😅 bo myślałam że będę musiała go gonić haha też mu zresztą powiedziałam że ja nie bede łazić po lekarzach , robić niewiadomo co skoro to u niego może być problem . Szkoda kasy na to wszystko i naszego zdrowia . Zależy od wieku wiadomo , ale myślę że jak po koło roku nic nie wyszło to czas najwyższy żeby facet się zbadał . My teraz musimy znaleźć przyczynę 2 biochemow 😔 mnie naprzyklad mega przeraża ta diagnostyka , te wszystkie trudne do zapamiętania badania o których tutaj doświadczone dziewczyny piszą , no ale cóż jak będzie trzeba ...
 
Mój mąż nie miał problemu z oddaniem nasienia do badania.

A tak z innej beczki miałam podany zastrzyk na pekniecie pecherzyka wczoraj się super czułam a dziś w głowie mi się kręci i mi nie dobrze.

7 dni po zrobię progesteron I prolaktyne bo tak chciał 2 ginekolog.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry