anyżowa
Fanka BB :)
Do 4 albo 5 dni po punkcji był mocno opuchnięty.Długo utrzymywał Wam się duży brzuch po punkcji? Ja mam wrażenie, że zaraz pęknę.![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Do 4 albo 5 dni po punkcji był mocno opuchnięty.Długo utrzymywał Wam się duży brzuch po punkcji? Ja mam wrażenie, że zaraz pęknę.![]()
Przy poprzednim transferze miałam biochema (październik) . A wcześniej jak próbowałam to z 3 transferu mam syna...6 dpt beta 9, wcześniej miałam wyższe, dwucyfrowe wartości i teraz myślałam że nic z tego a dziś 12+1
beta 8dpt ze znakiem mniejszości raczej nie ma szansmyślę że powinnaś zbadać immunologię skoro tyle transferów mialas a beta nigdy nie ruszyła. To nie ma sensu bez badań..
rozumiem a ile transferów łącznie? Może też być zapalenie endometrium które się pojawiło po ciąży z synemPrzy poprzednim transferze miałam biochema (październik) . A wcześniej jak próbowałam to z 3 transferu mam syna...
Ten transfer był piąty. 3 miałam 10 lat temu . Teraz 2. Została mirozumiem a ile transferów łącznie? Może też być zapalenie endometrium które się pojawiło po ciąży z synem
Dzięki! Ten plan na Sylwka to koc i kieliszek winaEhhh no to daj znać co w poniedziałek wyjdzie.
Miło byłoby się pozytywnie zaskoczyć i podejść jeszcze w grudniu do transferu, czego Ci życzę, że jednak sytuacja się obróci o 180°, ale widzę że w razie czego jest nastawienie i plan B na Sylwka, wiec też dobrze
Czuję się ok pomijając dolegliwości związane z przyjmowaniem leków, szczególnie proga, a głowa pracuje cały czas myśląc uda się/nie uda. Zobaczymy.
Ja najbardziej spuchlam 4-5 dzień po punkcji.. pij dużo wody, elektrolitów i dostarczaj białko. Gdyby działo się coś bardziej niepokojącego jak mocny ból brzucha albo duszności, to wtedy do lekarza.Długo utrzymywał Wam się duży brzuch po punkcji? Ja mam wrażenie, że zaraz pęknę.![]()
Też miałam ciąże z krwiakiem a nawet z dwoma. Ujawnił się w 12 tc i miałam je do około 26 tc, czyli w zasadzie cały drugi trymestr. To była masakra! Miałam takie krwotoki, że ten widok zostanie ze mną już na zawsze. Przez 15 tygodni non stop żywa krew i kilka takich krwotokow że myślałam że to koniec. Już nawet na SOR nie chciałam jeździć. To była wiosna 2020 roku czyli pandemiczne czasy. Mój lekarz, na kontroli po porodzie powiedział że czegoś takiego nie widział w swojej karierze zawodowej, a pracuje od wielu lat na patologii ciąży w bardzo dobrym stolecznym szpitalu.U mnie dziś na kontroli w 17+6 okazało się że krwiak dalej jednak jestmały w porównaniu do całej ciąży i bardzo możliwe że zostanie sobie tam do końca. Poza tym wszystko jest ok, mam wybrać proga do końca i odstawić. Obserwować się i jakby coś się działo to dzwonić na wizytę szybciej.
Ogólnie jeśli o ból chodzi to czasami coś gdzieś zakłuje, ale w zasadzie po punkcji, która była w środę wzięłam jedynie jedną tabletkę przeciwbólową. Od środy biorę też Dostinex. Brzuch mnie trochę martwi, ale od punkcji mam też zaparcia, więc no mniejszy nie ma jak się zrobić za bardzo. Wodę piję, elektrolity też i białko też dostarczam.Ja najbardziej spuchlam 4-5 dzień po punkcji.. pij dużo wody, elektrolitów i dostarczaj białko. Gdyby działo się coś bardziej niepokojącego jak mocny ból brzucha albo duszności, to wtedy do lekarza.
Super informacja <3Jestem po wizycie. Owulka była dopiero co. Dostałam dupka, cyclogest i acard. Transfer w środę (jeszcze do potwierdzenia po wyniku progesteronu).