spekoppar_
Fanka BB :)
Ej czy wy po cyclogest też macie takie kisiel w majtkach. Sory za określenie 
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
TakEj czy wy po cyclogest też macie takie kisiel w majtkach. Sory za określenie![]()
U nas było podobnie, absolutne 0% + moje amh poniżej 1. Mimo wszystko się udało. Co prawda tylko jeden zarodek udało się uzyskać, ale to był właśnie Ten jedyny który z nami został. Syn ma już 4 latka.Dzięki! Przejrzę
Ja jeszcze trochę siły mam..natomiast przyszly ojciec dziecka niekoniecznie.. bo dla niego 2% to 0
I wczoraj niestety był ciężki dzień po wizycie.
Niestety teżEj czy wy po cyclogest też macie takie kisiel w majtkach. Sory za określenie![]()
Hej! Pamiętam Cię z kresek.Cześć dziewczyny, chciałabym dołączyć do wątku, bo właśnie dziś zakwalifikowaliśmy się do programu in vitro. Zaczynamy od następnego cyklu, mieliśmy dziś wstępne badania.
Nasza historia starań obejmuje 3.5 roku, mąż cukrzyca typu 2, od początku starań obniżone parametry nasienia, które podniosły się po uregulowaniu cukrzycy, natomiast potem spadły i wciąż są na niskim poziomie.
U mnie zdiagnozowana insulinoporność, ale jeszcze trzyma się w ryzach, do tego obniżony progesteron w drugiej fazie cyklu. Owulacje regularne. Robiliśmy słynne badania w Katowicach, udzielałam się na forum na miesięcznych wątkach, więc może któraś z Was mnie kojarzy. Długo łudziłam się, że się uda naturalnie, no ale jednak się nie udało. Czas leci, więc stwierdziliśmy że umówimy sie na konsultację do kliniki niepłodności, że świadomością że może skończyć się na in vitro. Na tej wizycie Pani doktor zaproponowała in vitro od razu.
Któraś z Was napisała kiedyś na forum, że każda z dziewczyn, u której w parze występuje problem z nasieniem prędzej czy później kończy na in vitro. I muszę przyznać rację. Tak też jest w naszym przypadku. Jeszcze rok temu nie brałam tego pod uwagę, a teraz się cieszę. Cieszę się, że dostaliśmy taką szansę.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę powodzenia w procedurach![]()
Bardzo mi przykroDziewczyny u mnie 6dpt i na pinku biel…. Chyba przeczucia mnie nie myliły - to nie mój czas
Przegadajcie na spokojnie jak emocje opadną.Dzięki! Przejrzę
Ja jeszcze trochę siły mam..natomiast przyszly ojciec dziecka niekoniecznie.. bo dla niego 2% to 0
I wczoraj niestety był ciężki dzień po wizycie.
testy będę i tak robić codziennie do 14dpt bo dla kliniki wiążący jest test z 2tyg po transferzeBardzo mi przykrościskam mocno!