• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrześniowe mamy 2025

reklama
Ja próbuje jakoś przetrwać ten okres kiedy zasypiam na stojąco, mam wilczy apetyt a jednocześnie mdłości (średnie połączenie), humorki i totalny brak sił. Nie pamiętam czy w poprzedniej ciąży też się tak średnio czułam czy przez syna dużo gorzej to znoszę 😅
Wyczekuję kolejnej wizyty, którą mam 23 stycznia. Niby widziałam już serduszko ale zarodek był młodszy niż wskazują moje wyliczenia, więc okropnie się stresuje czy wszystko w porządku. 😐
 
Ależ mnie ta służba zdrowia denerwuje. Czy lekarze na prawdę mają tak napięty grafik że nigdy nie są na czas czy po prostu uważają że pacjenci mogą sobie czekać. Umawiasz się prywatnie a i tak musisz czekać. Nie znoszę takiego marnowania czasu
 
reklama
Ja próbuje jakoś przetrwać ten okres kiedy zasypiam na stojąco, mam wilczy apetyt a jednocześnie mdłości (średnie połączenie), humorki i totalny brak sił. Nie pamiętam czy w poprzedniej ciąży też się tak średnio czułam czy przez syna dużo gorzej to znoszę 😅
Wyczekuję kolejnej wizyty, którą mam 23 stycznia. Niby widziałam już serduszko ale zarodek był młodszy niż wskazują moje wyliczenia, więc okropnie się stresuje czy wszystko w porządku. 😐
Mam podobnie, mdłości męczą , ale i głód doskwiera, a jak już zjem- to potem 2 razy gorzej🥴. Również wyczekuje do nastepnego USG. Ten czas między wizytami bardzo się ciągnie, ja mam 26 następną. Też jest stres i rozmyślanie czy wszystko ok i czy dzidzia się poprawnie rozwija🙄
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry