Przy 3 dzieci w teorii można powiedzieć, że się sprawdziło.
Edit. W pierwsze ciąży miałam łożysko na przedniej ścianie i dziecko było totalnie nieruchliwe. Pierwsze ruchy poczułam późno i były bardzo rzadkie. Syn od początku był bardzo spokojnym dzieckiem, dużo spał. Zupełnie nie wpisywał się w ten trend z filmików o życiu z chłopcami.
Dziś ma 14 lat i nadal nie lubi ani sportu, ani żadnych aktywności np. na salach zabaw (tzn teraz oczywiście jest za duży, ale nawet jak miał np. 5 lat)
Druga ciąża znowu miałam łożysko na przedniej ścianie, ale dziecko od początku było ruchliwe. Było to dla mnie coś niesamowitego względem ciąży nr. 1 nie były to nie wiadomo jakie ruchy, ale ewidentnie było ich więcej. Córka po porodzie miała obniżone napięcie mięśniowe. Jest ostatnia w "bobo wyścigu" jeżeli chodzi o takie kwestie rozwojowe. Ale kiedy dziś ma 10 lat kocha sport, trenuje wiele godzin w tygodniu, jest mega ruchliwa, niczego się nie boi.
Trzecia ciąża z łożyskiem na tylnej ścianie. Syn był super ruchliwy, najbardziej z całej trójki. Obecnie ma rok i ciężko powiedzieć jaki będzie jako nastolatek - rozwija się raczej w dolnej granicy normy natomiast ma same "głupie" pomysły. Najlepiej się wspinać, krzesła, stoły, parapety, szafy. Czym wyżej tym lepiej. A potem najlepiej próbować skoczyć
Ze snem żadne nie ma problemu. Tzn. każde budziło się na mleko, to normalne.