Motylkowa!
Fanka BB :)
A jak w ogóle u Ciebie sytuacja? Kiedy punkcja?W trakcie pierwszej stymulacji nie przytyłam. Teraz też nie, ale tym razem obwód brzucha z pewnością mam większy niż ostatnio na tym etapie.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A jak w ogóle u Ciebie sytuacja? Kiedy punkcja?W trakcie pierwszej stymulacji nie przytyłam. Teraz też nie, ale tym razem obwód brzucha z pewnością mam większy niż ostatnio na tym etapie.
Po stymulacji czułam się mega opuchnięta, ale to głównie zatrzymana woda, która zeszła po kilku tygodniach.
Od stymulacji do punkcji to jakieś dwa tygodnie plus czas na dojście do siebie, więc przez ten okres nie przytyjemy niewiadomo jak dużo, jeśli będziemy pilnować diety. A z dietą w sytuacjach stresowych jest różnie![]()
Wydaje mi się, że nie będzie problemu.Dziewczyny, ja znów przełożyłam tą wizytę na 22 maja, bo wtedy nie będę musiała brać urlopu.
Jak i tak ookres wypada mi w połowie czerwca, a transfer na koniec czerwca to chyba spoko?
I to, że wstrzymuję się 2 miesiące z transferem to chyba też nie problem, bo mogę do 6 miesięcy, zeby nie wypaść z programu, nie?
dzwoniłam do kliniki, żeby się upewnić i powiedzieli, ze będzie okWydaje mi się, że nie będzie problemu.
Też się wstrzymywałam 2 miesiące z transferem, żeby ogarnąć inne sprawy, a później 3 cykl sam przepadł. Punkcja była w styczniu, a dopiero na koniec kwietnia będzie pierwszy transfer, o ile coś jeszcze się nie wysypie po drodze.
To jak u nas.. tylko że u nas zapładniali 6, ale było tylko 6 komórek z 18 pęcherzy… więc lekarz też był w szoku i też kariotypy badamyJa jak dostanę okres miałam dzwonić do swojego lekarza . Teraz odpoczynek i jak będzie następny okres to od 2 dnia brać estrofen i potem wizyta więc jak by szło książkowo koło 4 czerwca transfer .
Ale mówił że masakra że z tylu komórek mamy aby jeden zarodek
Mówi że może być coś genetycznie u nas
Ale mąż ma kariotyp zrobiony i ja mam zrobić teraz w między czasie , nie kazał mi wcześniej robić bo w sumie u mnie było wszystko ok i też już mam dziecko ale mówił że dla świętego spokoju mam zrobić .
W sumie jest około 20 pęcherzyków, 12 na prawym i 8 na lewym. Punkcja jutro rano. Już się nie mogę doczekać, bo tym razem strasznie mnie wszystko gniecie, brzuch mam mocno wywalony i chodzę już jak kaczka.A jak w ogóle u Ciebie sytuacja? Kiedy punkcja?
CzekamyW sumie jest około 20 pęcherzyków, 12 na prawym i 8 na lewym. Punkcja jutro rano. Już się nie mogę doczekać, bo tym razem strasznie mnie wszystko gniecie, brzuch mam mocno wywalony i chodzę już jak kaczka.![]()
Wierz mi, że ja też. Już mi się punkcja śni po nocach od trzech dni, ale z jakimiś krwawymi dodatkami i powikłaniami.Czekamy![]()
Wiesz, że ja nie z tych co będą mówić "na pewno będzie super, przecież jest super, nie martw się, będzie dobrze". Będzie jak będzie, oby udało się uzyskać zarodki, a masz 20 pecherzy więc potencjał jest. Zobacz, np ja miałam praktycznie tyle samo pęcherzy, tyle samo zapłodnionych a zarodków więcej. Teraz już na nic nie masz wpływuWierz mi, że ja też. Już mi się punkcja śni po nocach od trzech dni, ale z jakimiś krwawymi dodatkami i powikłaniami.Niby już druga, ale wyniku boję się bardziej niż za pierwszym razem... Zapładniamy tym razem wszystkie, ale ostatnim razem miałam więcej pęcherzyków niż teraz, a finalnie komórek było tylko 6, więc liczę się z tym, że teraz może być jeszcze gorzej.